Amerykanin odkrywa "polską Wenecję"
Christian Grossi, popularny amerykański influencer, którego poczynania na Instagramie śledzi ponad 1,4 miliona osób, wybrał się w podróż do Polski. Jego wrażenia z pobytu stały się prawdziwym hitem, a jedno miasto szczególnie przypadło mu do gustu. Mowa o Wrocławiu, który podróżnik bez wahania okrzyknął "polską Wenecją". W opisie swojej rolki w mediach społecznościowych napisał:
"To miasto odwiedzają głównie Polacy. Mowa o Wrocławiu - mieście w Polsce, znanym również jako „polska Wenecja”. Jest ono zachwycające, z fantastycznym centrum i malowniczymi wyspami połączonymi mostami."
Influencer zauważył też, że choć dominują polscy turyści, to na ulicach często słychać język włoski i hiszpański. Zwrócił również uwagę na dogodną lokalizację miasta.
- Miasto położone jest w odległości około czterech godzin drogi od stolicy, Warszawy
- mówi na nagraniu Christian Grossi.
Wyspy, kanały i... krasnale!
Co sprawiło, że Grossi porównał stolicę Dolnego Śląska do słynnego włoskiego miasta? W opublikowanym wideo szczegółowo wyjaśnia swoje skojarzenia.
- Polska ma własną wersję Wenecji i nazywa się Wrocław. To jest prawdziwa wyspa w samym środku miasta. W tym mieście znajduje się wiele wysp i kanałów, a po wodzie można pływać łodziami
- stwierdził.
Podróżnik był pod wrażeniem życia toczącego się na zewnątrz i licznych restauracyjnych ogródków. Jednak jego uwagę przykuł pewien nietypowy szczegół, który również skojarzył mu się z Wenecją.
- Jest tu krasnal, a przy nim kłódki - zupełnie jak w Wenecji. Tam ludzie przypinają kłódki do bram, a tutaj - do krasnali, ponieważ są one ważną częścią historii tego miasta; to one w pewnym sensie przyczyniły się do upadku komunizmu. To niesamowita historia
- tłumaczy influencer.
Polska zachwyca na każdym kroku
Christian nie ograniczył swoich zachwytów tylko do Wrocławia. Był pod ogromnym wrażeniem tego, jak Polska wygląda dzisiaj, mając w pamięci jej trudną historię.
- Trzeba jednak przyznać, że każde miasto w Polsce zachwyca odnowionymi zabytkami i wspaniałą architekturą. Wiele miejsc w tym kraju zostało odbudowanych. Większość miast uległa całkowitemu zniszczeniu podczas II wojny światowej, ale wszystko odtworzono
- zachwyca się podróżnik.
Grossi docenił też ukryte perełki i przystępne ceny, które pozwalają cieszyć się lokalną gastronomią bez nadwyrężania budżetu.
- Jeśli nie zrobisz rozeznania przed wyjazdem - a wiele osób tego nie robi - możesz nawet nie wiedzieć o istnieniu takich miejsc jak ta restauracja, ukryta przy chodniku pośród drzew i zieleni, gdzie można zjeść smaczny posiłek. W Polsce jest tanio; porządny posiłek z napojem kosztuje około dwudziestu dolarów, jeśli wybierzesz tańszą opcję. Można znaleźć też tańsze rzeczy - wczoraj jadłem posiłek, który kosztował mniej niż dziesięć dolarów
- opowiada.
Nietypowa rekomendacja i "polowanie na krasnale"
Na koniec swojej relacji Christian Grossi podzielił się zaskakującą refleksją. Według niego Polska jest idealnym kierunkiem turystycznym dla... seniorów!
- Uważam, że Polska to idealne miejsce na wyjazd dla seniorów. Łatwo się tu poruszać pieszo; przypomniała mi o tym grupa podróżujących seniorów, którą właśnie widziałem. Wszystko jest w zasięgu spaceru. Komunikacja miejska jest czysta, sprawna i bezpieczna, więc myślę, że warto wysłać dziadków do Polski
- mówi w swoim wideo.
W innym wpisie influencer podsumował swoją wizytę we Wrocławiu, nawiązując do słynnej miejskiej atrakcji. Jak przyznał, wiele osób polecało mu spróbować swoich sił w poszukiwaniu figurek krasnali.
- Wiele osób namawiało mnie na „polowanie na krasnale” i teraz już rozumiem dlaczego. Oto Wrocław - jedno z miast w Polsce, które najczęściej polecano mi odwiedzić. Podróż autobusem ze stolicy, Warszawy, trwa około czterech godzin, a bilet można kupić już za 17 dolarów. Miasto to ma kameralny, małomiasteczkowy klimat i myślę, że idealnym czasem na pobyt są tu dwie noce
- czytamy w jego poście.
Polecany artykuł: