Alarm pod Wałbrzychem. Puma widziana w okolicy Zagórza Śląskiego?

Służby otrzymały niepokojący sygnał z rejonu Zagórza Śląskiego. Przypadkowy świadek dostrzegł tam olbrzymie zwierzę, które do złudzenia przypominało pumę. To już kolejny taki przypadek w naszym kraju w ostatnim czasie.

Alarm pod Wałbrzychem. Puma widziana w okolicy Zagórza Śląskiego?
Autor: /Ziemia Wałbrzyska/ Pexels.com

Zgłoszenie o pumie w Zagórzu Śląskim

Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Wałbrzychu opublikowało specjalny komunikat dla mieszkańców i turystów przebywających w rejonie Zagórza Śląskiego. Właśnie tam ktoś zauważył duże zwierzę przypominające egzotycznego drapieżnika.

- Do służb wpłynęło zgłoszenie o zaobserwowaniu nieznanego, dużego zwierzęcia w rejonie Zagórza Śląskiego - apelujemy o zachowanie ostrożności

- poinformowało Starostwo Powiatowe w Wałbrzychu. Jak dowiadujemy się ze szczegółów sprawy, początkowo sygnał o potencjalnym drapieżniku trafił do kłodzkich urzędników, a ci przekazali go dalej. Dyżurny nawiązał kontakt z bezpośrednim świadkiem, aby sprawdzić wiarygodność tego zawiadomienia.

- Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Wałbrzychu informuje, że 16 sierpnia br. wpłynęło zgłoszenie przekazane przez PCZK w Kłodzku, dotyczące zaobserwowania nieznanego, dużego zwierzęcia. Do zdarzenia miało dojść 13 sierpnia w okolicach miejscowości Zagórze Śląskie. Dyżurny PCZK w Wałbrzychu skontaktował się ze zgłaszającym i potwierdził okoliczności incydentu

- przekazało Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Wałbrzychu.

Tajemnicze zwierzę pod Wałbrzychem. Nie zrobiono żadnych zdjęć

Sytuacja wygląda poważnie, ale na ten moment brakuje jakichkolwiek twardych dowodów. Świadek dostrzegł niezwykłego osobnika tylko przez chwilę, dlatego nie zdążył wyciągnąć telefonu i zarejestrować tego spotkania na zdjęciu czy filmie.

- Z uzyskanych informacji wynika, że obserwacja miała charakter jednorazowy oraz krótkotrwały. Osoba zgłaszająca nie wykonała zdjęcia ani nagrania wideo, a od momentu zdarzenia nie zaobserwowała zwierzęcia ponownie. Na obecnym etapie nie ma możliwości jednoznacznego potwierdzenia gatunku zwierzęcia. O sprawie niezwłocznie powiadomiono właściwe służby oraz instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo i ochronę przyrody

- przekazuje wałbrzyskie Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. Urzędnicy podkreślają jednocześnie, że dzika zwierzyna potrafi bardzo szybko pokonywać ogromne odległości. Z tego powodu ewentualne zagrożenie obejmuje nie tylko same lasy wokół Zagórza Śląskiego, ale też wszystkie sąsiednie gminy.

- Należy pamiętać, że zwierzę może się swobodnie przemieszczać i przebywać również w sąsiednich rejonach. Apelujemy do mieszkańców oraz turystów przebywających w rejonie Zagórza Śląskiego i okolicach o zachowanie ostrożności oraz wzmożonej uwagi podczas przebywania na terenach leśnych i otwartych. W przypadku ponownego zaobserwowania nietypowego zwierzęcia prosimy o niezwłoczny kontakt ze służbami pod numerem alarmowym 112 lub bezpośrednio z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego w Wałbrzychu

- przypominają eksperci ze sztabu kryzysowego.

Puma pod Wałbrzychem wywołała burzę. Komentarze internautów

Doniesienia o rzekomej pumie wywołały spore poruszenie w mediach społecznościowych. Internauci i okoliczni mieszkańcy odczuwają spory niepokój, jednak w sekcji komentarzy pojawiają się również głosy tonujące nastroje.

- Takich zgłoszeń jest mnóstwo obecnie w różnych miejscach kraju. Jakaś dziwna inwazja pum nastąpiła

- taki wpis zamieścił jeden z lokalnych mieszkańców. Inni dodają, że ludzkie oko potrafi mocno zawodzić, a wcześniejsze zgłoszenia nierzadko okazywały się fałszywym alarmem.

- W Głogowie Puma okazała się dużym kotem...(nawet nie rysiem)

- tak punktuje sprawę inny komentujący w sieci. Pomimo takich żartów, osoby preferujące wypoczynek na świeżym powietrzu czują uzasadnioną obawę przed wyjściem na spacer.

- Strach chodzić po lasach

- podsumowuje zaistniałą sytuację kolejny mieszkaniec.

Kolejne zgłoszenia o pumie na Dolnym Śląsku

Zdarzenie z okolic Zagórza Śląskiego nie jest pierwszym takim przypadkiem. Kilka dni wcześniej analogiczny alarm podniosło Starostwo Powiatowe w Kłodzku. Wtedy egzotyczny wielki kot miał rzekomo wędrować na terenach pomiędzy Szczytną a Polanicą-Zdrojem. Sytuacja wyglądała identycznie, ponieważ wieczorem 10 sierpnia jeden świadek zaobserwował zwierzę, ale leśnikom nie udało się później znaleźć absolutnie żadnych tropów.

W ostatnich tygodniach podobne sygnały o dzikich kotach napływały regularnie także z innych regionów Polski, chociażby z Mazowsza. Służby niezmiennie apelują, że w przypadku napotkania nieznanego drapieżnika w lesie trzeba bezwzględnie zachować spokój, wycofać się na bezpieczny dystans i od razu wybrać numer 112.