Górska woda, nie Odra
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że woda w naszych kranach pochodzi z Odry. W rzeczywistości wrocławski MPWiK pobiera wodę z rzeki Oławy, która jest zasilana wodami Nysy Kłodzkiej. Jej źródła znajdują się na terenach Przedgórza Sudeckiego i Masywu Śnieżnika. Trafia ona do Zakładów Produkcji Wody „Mokry Dwór” oraz „Na Grobli”, gdzie przechodzi wieloetapowy i rygorystyczny proces uzdatniania.
Chlor chroni sieć i zdrowie
Obecność chloru bywa błędnie utożsamiana ze szkodliwością i gorszym smakiem. Tymczasem jego rola jest kluczowa – zapewnia bezpieczeństwo mikrobiologiczne w całej sieci wodociągowej, która we Wrocławiu liczy ponad 2200 kilometrów. Stosowane dawki są ściśle kontrolowane i całkowicie bezpieczne dla zdrowia, a większość mieszkańców nie potrafi odróżnić wody chlorowanej od tej pozbawionej związków chloru.
Kamień w czajniku to cenne minerały
Niechęć do twardej wody wynika zazwyczaj z osadu pojawiającego się na grzałkach i czajnikach. Osad ten to jednak nic innego jak obecność wapnia i magnezu – minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu, które wspierają kości, zęby i układ krążenia. Eksperci podkreślają, że twarda woda nie wywołuje kamicy nerkowej (ta jest efektem nieprawidłowej diety lub zaburzeń metabolizmu). Co więcej, zbyt miękka woda wypłukuje z organizmu cenne substancje.
Jakość pod stałą kontrolą
O bezpieczeństwie wrocławskiej kranówki świadczą liczby i stały nadzór.
Tymczasem wrocławska kranówka jest badana średnio co pięć minut – mówi Przemysław Gałecki, wiceprezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu. – Każdego roku akredytowane laboratorium MPWiK pobiera około 10 tysięcy próbek i wykonuje nawet 100 tysięcy analiz.
Dodatkowe kontrole prowadzi również Państwowa Inspekcja Sanitarna, a woda spełnia normy krajowe, europejskie oraz wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Zdrowo, tanio i ekologicznie
Za wyborem kranówki przemawia także ekonomia i ekologia. Litr wrocławskiej wody kosztuje mniej niż jeden grosz. Jest dostępna natychmiast, bez konieczności dźwigania zgrzewek i bez generowania plastikowych odpadów. Ponadto badania dotyczące mikroplastiku wskazują, że woda w butelkach może zawierać znacznie więcej mikro- i nanocząstek plastiku niż woda wodociągowa.
Zamiast wierzyć w mity, warto sięgnąć po fakty i przekonać się samemu, odkręcając kran. Więcej informacji można znaleźć na stronie www.pijkranowke.pl.