Dramat w Głuchołazach. Woda znów zalewa ulice i piwnice, mieszkańcy w strachu

2026-08-17 19:00

Głuchołazy po raz kolejny zmagają się ze skutkami intensywnych opadów! Kilka godzin ulewnego deszczu doprowadziło do podtopień i zmusiło strażaków do licznych interwencji. Woda pojawiła się na ulicach i w piwnicach, a problemy sprawiają również zatkane przepusty. Dla mieszkańców to niepokojący widok, który przypomina wydarzenia sprzed dwóch lat.

Wzburzona rzeka przepływa pod uszkodzonym mostem w Głuchołazach. O skutkach ulewy przeczytasz na Eska Wrocław.
Autor: Gluma Przemysław / Super Express

Głuchołazy pod wodą po gwałtownych ulewach. Dziesiątki interwencji służb

Silne opady, które w poniedziałek, 17 sierpnia, przeszły nad Głuchołazami, ponownie spowodowały problemy w mieście i okolicach. Strażacy otrzymali kilkadziesiąt zgłoszeń dotyczących skutków ulewy. Dla mieszkańców, którzy pamiętają powódź z 2024 roku, obecna sytuacja jest szczególnie niepokojąca.

- To jest syzyfowa praca. Ponad 50 interwencji w gminie Głuchołazy jeżeli chodzi o powiat nyski. Głownie są to zalane ulice, zatkane przepusty, rowy melioracyjne, gwałtowne masy przede wszystkim wody. Po tych upałach ziemia tej wody w ogóle nie przyjmowała – mówi st. kpt. Dariusz Pryga z nyskiej straży pożarnej.​

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?

Skutki intensywnych opadów widoczne są w wielu miejscach na terenie gminy. Służby wypompowują wodę z zalanych piwnic, usuwają drzewa, które przewróciły się na jezdnie, oraz udrażniają przepusty i rowy melioracyjne. W akcję włączyły się wszystkie miejscowe jednostki OSP oraz strażacy Państwowej Straży Pożarnej z powiatu nyskiego.

Według służb działania związane z usuwaniem skutków intensywnych opadów mogą potrwać jeszcze przez kilka godzin. Sytuacja ponownie zwraca uwagę na zabezpieczenia przeciwpowodziowe, których poprawę zapowiadano po wcześniejszej powodzi. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych od strażaków wynika, że system odpowiedzialny za odprowadzanie wody powinien działać sprawniej.

Dolny Śląsk walczy z nawałnicami. Setki wyjazdów straży pożarnej w regionie

Trudne warunki pogodowe występują także w innych częściach Dolnego Śląska, gdzie intensywny deszcz przyniósł podtopienia i liczne utrudnienia. Z danych Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu wynika, że do godz. 16 w całym regionie odnotowano 145 zgłoszeń związanych z pogodą. Najwięcej pracy strażacy mieli w powiatach złotoryjskim, gdzie interweniowali 40 razy, oraz legnickim – 30 razy. Kolejne zgłoszenia pochodziły m.in. z powiatów bolesławieckiego – 19, zgorzeleckiego – 17 i lubańskiego – 13.

Współpraca: Kamil Warzocha, reporter Radia Eska

MIZIOŁEK: PRAWA RĘKA TUSKA IDZIE DO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO!

Wody Polskie: gwałtowny spływ wody przyczyną podtopień

Wody Polskie wskazują, że bezpośrednią przyczyną poniedziałkowych podtopień w Głuchołazach był gwałtowny spływ wód opadowych z pól i dróg po intensywnych opadach.

- Bezpośrednią przyczyną zalań był gwałtowny spływ wód opadowych z okolicznych pól oraz dróg – przekazują Wody Polskie.

W Głuchołazach spadło łącznie 38 mm deszczu, z czego 31,5 mm w ciągu zaledwie 10 minut. Według Wód Polskich tak duża ilość wody w krótkim czasie przeciążyła systemy odwodnienia i spowodowała gwałtowny spływ powierzchniowy.

Wody Polskie zaznaczają, że podtopienia nie były spowodowane wystąpieniem rzeki z brzegów. Problemem okazała się niewydolna w tak ekstremalnych warunkach kanalizacja burzowa.

- Nie wystąpiły podtopienia od strony rzeki i wód płynących, za które odpowiadają Wody Polskie – podkreśla instytucja.

Po ustąpieniu opadów służby Wód Polskich rozpoczęły usuwanie namułów, gałęzi i innych zanieczyszczeń. Oczyszczane są także koryta, przepusty i rowy, aby poprawić przepływ wody.

- Celem prowadzonych działań jest jak najszybsze przywrócenie pełnej drożności cieków – informują Wody Polskie.

Wody Polskie przypominają, że prace w gminie Głuchołazy trwają od września 2024 roku. W 2025 roku na usuwanie szkód na Białej Głuchołaskiej przeznaczono 40 mln zł, a na udrożnienie jej dopływów, w tym Potoku Bodzanowskiego, kolejne miliony.