Zakaz fajerwerków we Wrocławiu unieważniony. Wojewoda wskazał na błąd radnych

2026-02-25 8:58

Rewolucja w przepisach porządkowych na Dolnym Śląsku została zatrzymana. Organ nadzoru uznał styczniową uchwałę wrocławskich radnych za nieważną, wskazując na brak odpowiednich kompetencji samorządu. Choć intencje pomysłodawców były szczytne, przepisy krajowe okazały się w tej kwestii nadrzędne.

Wrocław: całoroczny zakaz używania fajerwerków jest nieważny. Wojewoda podjął decyzję

i

Autor: Pexels.com

Wojewoda unieważnia uchwałę. Co to oznacza?

Ta wiadomość z pewnością wywoła dyskusję wśród mieszkańców stolicy Dolnego Śląska. Wojewoda Dolnośląski wydał rozstrzygnięcie nadzorcze, które definitywnie blokuje wejście w życie miejskich przepisów o zakazie używania materiałów pirotechnicznych. Urzędnicy z biura wojewody podkreślają, że badali sprawę wyłącznie pod kątem zgodności z obowiązującym prawem, a nie intencji społecznych.

„Rozstrzygnięcie w sprawie uchwały RM Wrocławia Wojewoda Dolnośląski wydał rozstrzygnięcie nadzorcze stwierdzające nieważność uchwały Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie wprowadzenia zakazu używania wyrobów pirotechnicznych. Decyzja została podjęta wyłącznie na podstawie obowiązujących przepisów prawa. Organ nadzoru bada bowiem zgodność uchwał z ustawami” - przekazano w komunikacie Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Przedstawiciele urzędu przyznają, że argumenty podnoszone przez zwolenników restrykcji - takie jak bezpieczeństwo, spokój publiczny czy ochrona zwierząt - są istotne społecznie. Jednak, jak zaznacza nadzór, polskie prawo już reguluje kwestie pirotechniki, między innymi poprzez Kodeks wykroczeń oraz ustawę o materiałach wybuchowych. Samorząd nie posiada zatem kompetencji, by wprowadzać w tym zakresie stałe, ogólne zakazy w drodze przepisów porządkowych.

„W uzasadnieniu uchwały wskazywano m.in. na kwestie bezpieczeństwa mieszkańców, ochrony zdrowia, spokoju publicznego oraz dobrostanu zwierząt. Są to ważne i społecznie istotne argumenty. Jednak obecne przepisy krajowe regulują zasady używania wyrobów pirotechnicznych, zarówno poprzez ustawę o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego, jak i przepisy Kodeksu wykroczeń” – informuje DUW.

Zakaz miał chronić mieszkańców i zwierzęta

Kontrowersyjne przepisy zostały przegłosowane przez Radę Miejską pod koniec stycznia tego roku. Projekt uchwały, zgłoszony przez Klub Radnych Lewicy, zyskał wówczas wyraźne poparcie - za wprowadzeniem ograniczeń opowiedziało się 27 radnych, przy zaledwie ośmiu głosach sprzeciwu. Inicjatywa była reakcją na liczne sygnały od wrocławian zmęczonych hałasem.

„Złożyłam ten projekt w imieniu Klubu Lewicy, bo od lat docierały do nas skargi mieszkańców dotyczące hałasu, poczucia zagrożenia i realnych szkód związanych z używaniem fajerwerków. W gęsto zabudowanym mieście nie da się korzystać z pirotechniki w sposób, który nie oddziałuje na innych - na dzieci, seniorów, osoby nadwrażliwe, zwierzęta” – tłumaczyła radna Anna Kołodziej cytowana przez miejski portal wroclaw.pl.

Nowe prawo miało być wyjątkowo restrykcyjne. Obejmowało nie tylko przestrzenie publiczne, ale również tereny prywatne, takie jak ogrody czy balkony, o ile skutki odpalania rac (np. huk) wykraczałyby poza granice posesji. Entuzjastą tego rozwiązania był prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk.

Co dalej z fajerwerkami we Wrocławiu?

Aktualna decyzja nadzorcza oznacza, że całoroczny zakaz strzelania we Wrocławiu nie wejdzie w życie. Sytuacja prawna może jednak ulec zmianie w niedalekiej przyszłości. Urząd Wojewódzki zwraca uwagę, że w parlamencie trwają prace legislacyjne, które mają na celu doprecyzowanie uprawnień samorządów w tym zakresie.

„Jednocześnie w Sejmie RP trwają prace nad zmianami ustawowymi dotyczącymi używania fajerwerków. Celem projektowanych przepisów jest wyważenie racji wszystkich stron oraz stworzenie jasnych narzędzi prawnych dla samorządów” – czytamy w informacji DUW.

Dopóki jednak nowe regulacje rangi ustawowej nie zostaną uchwalone, wojewoda ma obowiązek stać na straży obecnie obowiązującego porządku prawnego.