Po śmierci dziewczynki poruszający komunikat opublikowała Szkoła Podstawowa nr 7 im. Jana Pawła II w Oleśnicy, do której uczęszczała Kinga. – Z ogromnym smutkiem i bólem żegnamy naszą Kingę oraz Jej Mamę. Wobec tak niewyobrażalnej straty trudno znaleźć słowa, które mogłyby wyrazić nasz żal i przynieść ukojenie – przekazali dyrekcja, nauczyciele, pracownicy i uczniowie placówki.
Społeczność szkoły złożyła rodzinie zmarłych wyrazy współczucia. „Pamięć o Kindze i Jej Mamie pozostanie na zawsze w naszych sercach” – napisano w pożegnaniu.
Do śmiertelnego wypadku doszło w piątek, 4 września, przed godz. 15. Na przejściu kolejowym łączącym ulice Polną i Ceglaną w Oleśnicy pociąg relacji Krotoszyn–Jelcz-Laskowice potrącił dwie osoby. Mimo podjętych działań nie udało się ich uratować. Zginęły 45-letnia kobieta i jej 9-letnia córka. Obie mieszkały w Oleśnicy.
Matka miała próbować ratować córkę
Według wstępnych ustaleń dziewczynka miała wbiec na przejście, a jej matka ruszyła za nią, próbując ją ratować. Informacje te krótko po tragedii przekazał Radiu Eska kom. Wojciech Jabłoński z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. – Będziemy oczywiście wyjaśniać te wszystkie okoliczności, jak do tego doszło, ale takie są wstępne ustalenia, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem – mówił policjant.
Wciąż nie wiadomo, dlaczego 9-latka znalazła się na torach. Dokładny przebieg i przyczyny wypadku mają ustalić śledczy.
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci oraz przedstawiciele innych służb. Czynności prowadzono pod nadzorem prokuratora. Maszynista pociągu został przebadany na obecność alkoholu – był trzeźwy.