"Przez chwilę miałem władzę w mieście". Szokujące tłumaczenie seryjnego podpalacza z Legnicy

Policjanci z Legnicy namierzyli i zatrzymali 35-latka podejrzanego o serię podpaleń w mieście. Zanim wpadł w ręce służb, mężczyzna podłożył ogień pod tuje przy ulicy Szwoleżerów. W ujęciu sprawcy pomogli sami mieszkańcy, a jego tłumaczenie szokuje: „Przez chwilę miałem władzę w mieście”.

Fala pożarów w Legnicy. Sprawca niszczył mienie

Od minionej soboty strach i niepewność towarzyszyły mieszkańcom Legnicy z powodu serii pożarów. Ogień nie pojawiał się przypadkowo, lecz w wyniku celowego działania sprawcy. Dewastacji uległy elementy infrastruktury energetycznej i telekomunikacyjnej, a także obiekty gospodarcze, w tym drewniana stodoła. Sprawca podpalał również tuje przy płotach oraz plandekę na aucie. Z każdym nowym przypadkiem podpalenia wzrastało poczucie zagrożenia wśród mieszkańców.

Na tropie seryjnego podpalacza

Lokalna policja potraktowała serię podpaleń priorytetowo, biorąc pod uwagę skalę wyrządzonych szkód. Funkcjonariusze dążyli do jak najszybszego ustalenia tożsamości sprawcy i jego schwytania.

- Patrole, intensywna praca kryminalnych i działania operacyjne doprowadziły do ustalenia osoby podejrzewanej o serię podpaleń

- przekazała asp. Anna Tersa reprezentująca Komendę Miejską Policji w Legnicy.

Mieszkańcy Legnicy ruszyli w pościg za podpalaczem

Funkcjonariusze operacyjni namierzyli już sprawcę, gdy ten postanowił dokonać kolejnego aktu wandalizmu. Celem 35-latka stały się tuje rosnące przy ulicy Szwoleżerów. Świadkowie zdarzenia nie pozostali obojętni, gdy zauważyli uciekającego sprawcę, i natychmiast ruszyli za nim swoimi pojazdami. Na bieżąco przekazywali policji informacje o kierunku jego ucieczki.

- Ich postawa zasługuje na szczególne uznanie. Nie odwrócili wzroku. Nie czekali, aż ktoś inny zareaguje. Zareagowali natychmiast i zrobili wszystko, aby mężczyzna został zatrzymany przez policjantów

- wskazała asp. Anna Tersa. Dzięki dokładnym informacjom przekazanym przez mieszkańców policjanci szybko dotarli na miejsce i ujęli 35-letniego legniczanina, który okazał się osobą wcześniej wytypowaną przez śledczych.

Zszokował policjantów. "Miałem władzę w mieście"

35-latek zaskoczył policjantów powodem swojego działania, gdyż podczas przesłuchania wydawał się dumny ze swoich czynów. Stwierdził przed śledczymi, że „przez chwilę miał władzę w mieście”. Podczas przeszukania jego mieszkania policja zabezpieczyła odzież, w której mężczyzna był widziany w rejonie wcześniejszych pożarów. W czwartek, 10 września, 35-latek usłyszy zarzuty prokuratorskie. Służby zapowiedziały złożenie wniosku o jego tymczasowe aresztowanie, a o dalszym losie podejrzanego zadecyduje wynik trwającego śledztwa, prokuratura i sąd.