Wrocławianie tłumnie obserwowali częściowe zaćmienie Słońca z perspektywy Wzgórza Oporowskiego. Ten znany punkt widokowy przyciągnął rzesze osób, które chciały śledzić to astronomiczne widowisko.
Wkrótce po tym wydarzeniu do internetu trafiło wideo, które wywołało lawinę oburzenia. Okazało się, że niektórzy obserwatorzy zrobili sobie z nekropolii miejsce na piknik - rozkładając koce między grobami i pijąc tam alkohol.
Dziennikarz Marcin Torz alarmuje: „Trwa balanga na cmentarzu”
Całe zdarzenie zrelacjonował Marcin Torz. Dziennikarz nie krył oburzenia postawą części zgromadzonych.
- Zaćmienie słońca, impreza na grobach żołnierzy WP. WSTYD dla części uczestników. Zaćmienie słońca we Wrocławiu. Wzgórze Oporowskie, czyli cmentarz żołnierzy Wojska Polskiego, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Świetny stąd widok. A ludzie walą wino na grobach. Trwa balanga na cmentarzu. Kilku osobom zwróciłem uwagę, zero refleksji. Nie rozumiem, jak można...
- alarmował Torz w serwisie X (dawnym Twitterze).
Dziennikarz nagrał również film. Zaznaczył w nim, że sama obecność tłumu mu nie przeszkadza, jednak skandaliczne zachowanie części osób jest absolutnie nie do przyjęcia.
„Groby się szanuje”. Mocne słowa na nagraniu
Na nagraniu opublikowanym w sieci Torz przypomniał historię tego miejsca i to, kim byli ludzie tam pochowani.
- Cmentarz Żołnierzy Polskich. Tutaj spoczywają zabici żołnierze Wojska Polskiego, zginęli na wszystkich frontach II Wojny Światowej. Ich zwłoki już po II Wojnie Światowej zostały tutaj na tak zwane Wzgórze Żołnierza Polskiego przeniesione
- mówił w relacji.
Opisując przebieg obserwacji zaćmienia, dziennikarz zaznaczył, że powaga tego miejsca została przez niektóre osoby zlekceważona.
- Ludzie oglądają zaćmienie. Są tutaj tłumy i fajnie, że tutaj przyszli, bo wszystko pięknie widać, ale chciałem zwrócić uwagę na to, że część osób robi sobie po prostu na grobach żołnierzy piknik
- tłumaczył reporter.
Jak podkreślił Torz, nekropolia wojskowa to miejsce, które wymaga najwyższego szacunku. Zwrócił jednak uwagę, że niewłaściwe zachowanie dotyczyło tylko ułamka zgromadzonego tłumu.
IPN we Wrocławiu reaguje: „Pamięć o poległych zobowiązuje”
Na nagranie i relacje zareagował również wrocławski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Instytucja wyraziła głębokie zaniepokojenie doniesieniami o skandalicznym zachowaniu na cmentarzu.
- Z ubolewaniem przyjęliśmy informacje o niewłaściwym zachowaniu osób, które odwiedziły wczoraj Wzgórze Oporowskie we Wrocławiu - miejsce, gdzie znajduje się cmentarz żołnierzy Wojska Polskiego poległych podczas II wojny światowej, a także miejsce spoczynku innych ofiar wojny i osób związanych z tragicznymi wydarzeniami naszej historii
- czytamy w oficjalnym komunikacie IPN.
Instytut potwierdził, że w czasie trwania zaćmienia na cmentarzu faktycznie pito alkohol bezpośrednio przy grobach.
- W czasie obserwowanego we Wrocławiu zaćmienia Słońca teren cmentarza stał się dla części osób miejscem spotkania przy alkoholu. Pomiędzy mogiłami pozostawiono butelki, a zachowanie niektórych osób nie licowało z charakterem tego miejsca
- przekazał IPN.
W oświadczeniu podkreślono, że podobne sytuacje miały miejsce w obecności dzieci.
IPN przypomina o szacunku: Cmentarze wojenne to nie miejsca na piknik
Polecany artykuł:
IPN kategorycznie przypomniał o roli cmentarzy wojennych, wskazując, że takie miejsca pełnią wyjątkową funkcję w przestrzeni publicznej.
- Cmentarz wojenny nie jest miejscem do organizowania spotkań przy alkoholu, pikników czy zabawy. Jest miejscem pamięci, zadumy i szacunku dla tych, którzy oddali życie
- zaznaczyli przedstawiciele Instytutu.
Według IPN to właśnie tam powinno odbywać się kształtowanie szacunku do historii.
- To tutaj kolejne pokolenia powinny uczyć się szacunku do polskich żołnierzy, historii i dziedzictwa, które zostało nam powierzone
- dodano w apelu.
Instytut Pamięci Narodowej zakończył swój komunikat wezwaniem do szanowania miejsc pamięci.
- Pamięć o poległych zobowiązuje. Nie pozwólmy, by miejsca ich spoczynku stawały się przestrzenią pozbawioną szacunku
- podsumował IPN.
To nie tylko cmentarz żołnierzy. We Wrocławiu pochowano tam również dzieci
Dyskusja wokół sprawy poruszyła również internautów, którzy przypomnieli tragiczną historię samej nekropolii. Zgodnie z informacjami wrocławskiego IPN, Cmentarz Żołnierzy Polskich na Grabiszynie to również miejsce spoczynku ofiar cywilnych.
Dane Instytutu wskazują, że pod 604 płytami nagrobnymi spoczywa aż 750 ciał. To nie tylko żołnierze, ale i ofiary przymusowych prac, więźniowie obozów, a także kobiety i małe dzieci, nawet te kilkumiesięczne.
Z informacji zamieszczonych na stronach IPN wynika, że osoby tam pochowane przeszły przez dramatyczne losy. Szczątki wielu z nich były po wojnie wielokrotnie ekshumowane i przenoszone, a niektórych zmarłych do dziś nie udało się zidentyfikować.
Internauci zszokowani piknikiem na cmentarzu we Wrocławiu
Nagranie i informacje o imprezie na cmentarzu spotkały się z dużym odzewem w sieci. W sekcji komentarzy wylała się fala oburzenia na zachowanie niektórych wrocławian, którzy spędzali wieczór, biesiadując wśród grobów.
Najlepiej i najkrócej całą tę aferę podsumowała jedna z osób komentujących:
"Zaćmienie słońca i zaćmienie umysłów było."