Pożar na Dolnym Śląsku. Ogień w hali produkcyjnej i ewakuacja
Potężny pożar wybuchł na terenie zakładu produkcyjnego w dolnośląskiej Złotoryi. Płomienie pojawiły się w hali fabryki, która specjalizuje się w tworzeniu wygłuszeń do samochodów. Cała załoga przebywająca na zmianie zdołała uciec z obiektu. Służby ratunkowe cały czas prowadzą akcję gaśniczą i starają się opanować pożar.
Walka z ogniem w Złotoryi. 13 wozów strażackich w akcji
Groźne wydarzenia miały miejsce w fabryce zlokalizowanej przy ulicy Przemysłowej w Złotoryi. Pożar wybuchł w hali, gdzie powstają wygłuszenia dla branży motoryzacyjnej. Do opanowania ognia zadysponowano duże siły ratownicze. W tym momencie na terenie zakładu operuje aż 13 zastępów straży pożarnej.
Ewakuacja pracowników przed przyjazdem straży pożarnej
Kluczową wiadomością z miejsca zdarzenia jest brak poszkodowanych. Według oficjalnych informacji przekazanych przez służby, ponad stuosobowa załoga sprawnie opuściła płonącą halę, zanim pierwsze wozy bojowe dotarły pod adres. Sytuację tę potwierdził Wojciech Walens, reprezentujący Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.
- Nie ma osób poszkodowanych. 119 osób się ewakuowało. 30 strażaków jest na miejscu
- przekazał w rozmowie z Radiem Eska rzecznik dolnośląskich strażaków.
O skali zagrożenia i działaniach gaśniczych jako jeden z pierwszych alarmował facebookowy profil „Złotoryja 112”.
- Pożar hali w Złotoryi. Pożar wybuchł w hali produkcyjnej przy ul. Przemysłowej w Złotoryi. Teren zakładu bezpiecznie opuściło około 100 osób. Na tą chwilę trwa akcja gaśnicza w której biorą udział liczne siły i środki straży pożarnej z powiatu złotoryjskiego
- poinformowali twórcy profilu „Złotoryja 112”.
Obecnie służby nie podają informacji, co mogło być bezpośrednią przyczyną pojawienia się ognia.