Spis treści
Gdzie dziś będą burze? Te województwa muszą przygotować się na zmiany
Uwaga, burze wracają! Nad zachodnią część Polski w środę nasunie się zatoka niżowa, której towarzyszy chłodny front atmosferyczny powiązany ze strukturą niżową znad Skandynawii. Przed tym zjawiskiem do kraju napłynie cieplejsze oraz wilgotne powietrze, podczas gdy tuż za nim nastąpi wyraźne ochłodzenie.
Rozwój zjawisk burzowych będzie powiązany ze wspomnianym frontem. Największe szanse na pojawienie się wyładowań atmosferycznych meteorolodzy przewidują dla zachodnich oraz południowo-zachodnich obszarów kraju. Oznacza to, że zagrzmieć może na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce oraz na Ziemi Lubuskiej. Nieco mniejsze ryzyko wystąpienia burz prognozowane jest w rejonie Kujaw i Pomorza.
Głównej fali burz należy oczekiwać po południu, w miarę przesuwania się strefy frontowej w kierunku wschodnim. Burze nie wystąpią jednak wszędzie, a strefa przelotnych opadów deszczu obejmie znacznie większy obszar Polski, niż same zjawiska burzowe.
Gwałtowne opady deszczu. Suma wody może sięgnąć 25 mm
Podczas przechodzenia burz spadnie przeważnie od 10 do 20 mm wody. W sytuacji, gdy nad jednym obszarem przejdzie kilka komórek burzowych, lokalne sumy opadów mogą wzrosnąć do około 25 mm. Porywy wiatru będą wahać się od 50 do 65 km/h, dochodząc przy silniejszych zjawiskach do 70 km/h. Możliwe są też opady drobnego gradu, nieprzekraczającego 2 cm średnicy.
Wraz z nadejściem wieczoru prawdopodobieństwo tworzenia się nowych komórek burzowych zacznie spadać. Niemniej jednak w strefie aktywnego frontu pojedyncze wyładowania mogą utrzymywać się jeszcze przez jakiś czas.