Wizyta w lokalnym markecie zakończyła się dla trzech młodych mieszkańców Głogowa interwencją służb. Chłopcy mieli ochotę na pobudzające energetyki, ale ich wiek od początku budził spore wątpliwości pracownika sklepu. Kiedy zostali poproszeni o dowody tożsamości, pokazali ekrany smartfonów, co natychmiast skłoniło kasjera do wezwania patrolu policji.
Kasjer z Głogowa wezwał policję do nastolatków
Oficer dyżurny głogowskiej komendy odebrał nietypowy sygnał o próbie posłużenia się sfałszowanymi dowodami osobistymi podczas zakupu napojów energetyzujących. Mundurowi dotarli na miejsce zdarzenia i potwierdzili informacje bardzo czujnego sprzedawcy. Z relacji policjantów wynika, że pracownik handlowy zażądał okazania dokumentów z powodu wyjątkowo młodzieńczego wyglądu grupy niedoszłych klientów.
Fałszywa aplikacja mObywatel miała pomóc w zakupach
Zapytani o pełnoletność chłopcy postanowili wykorzystać nowoczesne technologie, co finalnie sprowadziło na nich spore kłopoty prawne i konieczność tłumaczeń przed policją.
- Każdy z nastolatków przedstawił dokument ze swoim zdjęciem wyświetlony na stronie przypominającej aplikację mObywatel. Jak ustalili policjanci, nieletni wygenerowali cyfrowe dowody osobiste, wpisując nieprawdziwe dane oraz wykorzystując własne fotografie w celu obejścia weryfikacji wieku
- przekazała podkomisarz Natalia Szymańska pełniąca funkcję oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Głogowie.
Bezpośrednio po zajściu funkcjonariusze zabrali całą trójkę do komendy policji w celu przeprowadzenia niezbędnych procedur. Niedługo później młodzi oszuści trafili pod opiekę swoich prawnych opiekunów. Ostateczną decyzję w sprawie zachowania nastolatków podejmie wkrótce wydział sądu rodzinnego.
Polecany artykuł:
Policja ostrzega przed podrabianiem dokumentów tożsamości
Policja zaznacza, że każda ingerencja w autentyczność dokumentów stanowi jawne złamanie prawa i niesie za sobą surowe konsekwencje prawne.
- Przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami: „kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5
- dodała policjantka relacjonująca przebieg nietypowego incydentu.
CBZC zatrzymało wcześniej twórców fałszywego mObywatela
Próby oszukiwania za pomocą cyfrowych dokumentów tożsamości nie są w Polsce rzadkością. Zaledwie w lutym bieżącego roku Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości rozbiło szajkę zajmującą się dystrybucją takich nielegalnych programów w sieci. Wówczas w ręce służb wpadły cztery osoby odpowiedzialne za stworzenie płatnego odpowiednika rządowego systemu. Śledczy ustalili, że przestępczy proceder funkcjonował nieprzerwanie przez blisko rok, przyciągając ponad trzy tysiące zainteresowanych użytkowników. Dalsze postępowanie w tamtej sprawie prowadzi obecnie Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Południe.