protest wroclaw

i

Autor: Patrycja Nawrocka

Coraz mniej osób na wrocławskich protestach Strajku Kobiet. Posłuchaj co mówili manifestujący

2020-11-04 20:18

Miał być marszem "tysiąca zniczy", ale był niewielką manifestacją. Coraz mniej ludzi uczestniczy we wrocławskich protestach Strajku Kobiet. W środę o godz 17.00 pod Urzędem Wojewódzkim stawiła się setka osób. Trasa marszu powiodła przez pl. Społeczny, pl. Dominikański i Rynek aż do pl. Solidarności, po drodze liczba osób wzrosła do 200.

"Wrocławianie chodźcie z nami, to jest wojna z kobietami" między innymi takie hasła dało się usłyszeć podczas środowego protestu. Zgromadzenie nosiło nazwę "Marsz tysiąca zniczy". Przyszło jednak ok. 200 osób. Były przemówienia, race i buntownicze piosenki.

Marsz wyruszył spod Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu i przez pl. Dominikański i rynek dotarł do pl. Solidarności. Kilkadziesiąt osób niosło odpalone znicze.

- Mamy ze sobą znicze jako światełko nadziei, że będzie dobrze. Po drugie znicz symbolizuje pogrzeb, w tym przypadku upadła Polska niepodległość - powiedziała naszej reporterce Marta, która przyszła dziś na protest sama, bo koleżanki postanowiły dziś odpocząć.

Protest asekurowało dziś ponad 10 radiowozów, a policjanci kierowali ruchem.

Kolejny duży protest planowany jest na piątek, w internecie organizatorzy nawołują do mobilizacji.

Posłuchaj co powiedzieli uczestnicy wrocławskiego protestu w środę:
Narodowcy z Wrocławia na Podsłuchu. Tak się zwołują na Strajk Kobiet