Afera miłosna w Kłodzku. Chciały zemścić się na kobiecie, pomyliły adres

2026-03-24 14:56

W połowie marca 2026 roku w Kłodzku doszło do nietypowego zniszczenia mienia, którego tłem był konflikt miłosny. Dwie kobiety, chcąc się zemścić, przez pomyłkę zdewastowały drzwi niewinnej sąsiadki swojej rywalki, powodując straty na prawie 7 tysięcy złotych. Szybka interwencja policji doprowadziła do ich zatrzymania, a finałem sprawy jest kara ograniczenia wolności oraz obowiązek naprawienia szkody.

Policja

i

Autor: Małopolska Policja/ Materiały prasowe

Zemsta na tle miłosnym w Kłodzku. Zniszczyły drzwi niewłaściwej osobie

Dwie kobiety w wieku 32 i 33 lat przyjechały do Kłodzka z dokładnie zaplanowaną zemstą, której motywem był osobisty konflikt uczuciowy. Ich celem była jedna z mieszkanek miasta, jednak silne emocje i pośpiech doprowadziły do fatalnej pomyłki w adresie. Kobiety wyładowały swoją złość na drzwiach mieszkania należącego do niewinnej sąsiadki, głośno się do nich dobijając i nanosząc wulgarne napisy. Wartość strat spowodowanych uszkodzeniem mienia została oszacowana przez poszkodowaną na kwotę blisko 7 tysięcy złotych.

Szybkie zatrzymanie i zarzuty za zniszczenie mienia

Ustalenie tożsamości 32-latki i 33-latki nie stanowiło dla kłodzkich policjantów większego problemu, ponieważ całe zdarzenie zostało zarejestrowane. Zabezpieczony materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał na ich winę i pozwolił na szybkie podjęcie dalszych kroków prawnych. Po zebraniu kompletu dowodów obie kobiety usłyszały zarzuty zniszczenia mienia. Sąd skazał je na karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności, w ramach której będą musiały wykonywać nieodpłatne prace społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie oraz w całości pokryć koszty naprawy zniszczonych drzwi.

Policja przypomina. Impulsywne działanie może skończyć się więzieniem

Policjanci przy okazji tej sprawy przypominają, że działanie pod wpływem silnych emocji może prowadzić do poważnych problemów z prawem. Kodeks karny za przestępstwo zniszczenia mienia przewiduje surową karę, która może sięgnąć nawet 5 lat pozbawienia wolności. Chociaż w tym konkretnym przypadku finał był łagodniejszy, to historia ta stanowi przestrogę przed podejmowaniem impulsywnych i nieprzemyślanych decyzji. Sprawne zakończenie sprawy było możliwe dzięki zebranym dowodom oraz natychmiastowej reakcji funkcjonariuszy na zgłoszenie poszkodowanej osoby.