Pojechałam do Czech, a ludzie patrzyli na mnie spod byka. Zrozumiałam dopiero po powrocie

2026-05-07 4:30

W Czechach byłam już wielokrotnie - zazwyczaj przejazdem - lecz jedna z ostatnich i nieco dłuższych wizyt w tym kraju solidnie mnie zaskoczyła. Co jakiś czas wraz ze znajomymi łapaliśmy dziwne spojrzenia, uśmiechy albo wyraźne zmieszanie u przechodniów. W trakcie powrotu analizując te zachowania, doszliśmy do pewnych wniosków, które nas nieco zażenowały.

Praga - Czechy

i

Autor: Pixabay/ Archiwum prywatne

Niby blisko, a jednak zupełnie inaczej

Czechy to nasi bliscy sąsiedzi - kraj tuż za granicą, do którego wielu Polaków chętnie jeździ na weekendy, zakupy czy urlop. Sama też miałam okazję spędzić tam kilka dni i początkowo traktowałam ten wyjazd jak coś zupełnie oczywistego - blisko, swojsko, bez większych różnic. Dopiero na miejscu okazało się, że mimo tej geograficznej i kulturowej bliskości można natknąć się na zaskakujące sytuacje. Większość z nich dotyczyła języka.

Językowa pułapka, w którą łatwo wpaść

Będąc na miejscu, szybko zorientowałam się, że to, co brzmi dla nas całkowicie normalnie, w Czechach może znaczyć coś zupełnie innego. Rozmawiając po polsku ze znajomymi, nie zwracałam na to uwagi – do czasu, gdy zaczęłam zauważać reakcje ludzi wokół. Okazało się, że wiele polskich słów ma u Czechów inne, czasem zabawne, a czasem wręcz niezręczne albo negatywne znaczenie. I choć dla mnie były to zwykłe zdania, dla nich mogły brzmieć dziwnie, dwuznacznie, a nawet nie na miejscu.

Bliskość języków bywa zdradliwa

Oto kilka przykładów, które najlepiej pokazują, jak łatwo o nieporozumienie, będąc na wycieczce w Czechach:

  • Szukać - w Polsce zupełnie neutralne słowo, w Czechach brzmi bardzo podobnie do wulgarnego określenia.
  • Droga – dla nas zwykła ulica, w Czechach "droga" oznacza narkotyk.
  • Zachód – w Polsce kierunek świata, w Czechach słowo kojarzone z toaletą.
  • Sklep – u nas miejsce zakupów, w Czechach to piwnica.

Takie różnice potrafią być nie tylko mylące, ale też krępujące – zwłaszcza gdy używamy tych słów zupełnie naturalnie, nie mając pojęcia, jak mogą zostać odebrane przez Czechów.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

Odwiedziliśmy czeskiego Warsa! Tak wygląda menu

Warto uważać, co się mówi

Ta sytuacja pokazała mi, że przed wyjazdem do innego kraju słowiańskiego dobrze jest zorientować się, czy niektóre słowa, których używamy na co dzień, nie mają tam zupełnie innego, a czasem wręcz niezręcznego lub wulgarnego znaczenia. Pamiętajcie, to drobiazg, ale może szczędzić wielu krępujących sytuacji i dziwnych spojrzeń.

QUIZ. Sobotni test z ortografii. Sylaby i akcenty. Tego uczą w I klasie podstawówki!
Pytanie 1 z 11
Na początek: Ile sylab ma wyraz "nauka"?