Znana detektyw komentuje sprawę Magdaleny Majtyki. „Nie można zakładać jednego scenariusza”

2026-03-12 15:36

Śmierć Magdaleny Majtyki wciąż pozostawia wiele niewiadomych. Do sprawy w rozmowie z "Faktem" odniosła się znana detektyw Małgorzata Marczulewska. Ekspertka zwróciła uwagę na kluczowy moment odnalezienia porzuconego samochodu aktorki. Jej zdaniem w takich sytuacjach służby nie powinny popadać w rutynę.

Znana detektyw o śmierci Magdaleny Majtyki. Ocenia pracę służb

Tragiczny finał poszukiwań Magdaleny Majtyki wciąż budzi ogromne emocje w całym kraju. Okoliczności zaginięcia i odnalezienia ciała aktorki rodzą kolejne pytania. Teraz głos w sprawie zabrała Małgorzata Marczulewska, uznana detektyw. Ekspertka na łamach dziennika "Fakt" przeanalizowała kroki podjęte przez służby. W jej ocenie reakcja funkcjonariuszy na rozbity pojazd powinna być natychmiastowa.

"Policjanci powinni od razu zareagować na rozbity samochód"

Zdaniem Marczulewskiej patrol, który zlokalizował auto, powinien bezzwłocznie przeszukać przyległy teren. 

"Policja powinna się zainteresować znalezionym samochodem. Dlaczego stoi on w tym miejscu. Zawężanie działania do spisania notatki i uznanie, że samochód został porzucony, jest zgubne. Moim detektywom zawsze powtarzam: niech nie zgubi was rutyna. Nie można zakładać zawsze tego samego scenariusza: to, że w lesie stoi rozbity, zamknięty samochód, nie zawsze oznacza, że został porzucony"

Co będzie kluczowe w śledztwie dotyczącym śmierci Magdaleny Majtyki?

Detektyw zaznacza, że obecny etap śledztwa wymaga zgromadzenia jak najobszerniejszego materiału dowodowego. To on ma pomóc w rozwikłaniu tajemnicy śmierci Magdaleny Majtyki. Zasadnicze znaczenie będzie miało odtworzenie ostatnich godzin życia aktorki.

"Żyjemy w dobie monitoringu, praktycznie na każdym kroku są kamery. Będzie można sprawdzić, czy jechała samochodem sama, jak się poruszała. Swoją drogą jest to przedziwna sprawa"

Marczulewska pozytywnie ocenia postawę prokuratury, która oszczędnie dawkuje informacje przekazywane mediom. Jej zdaniem takie podejście chroni dobro prowadzonego postępowania.

"Na tym etapie prokurator dobrze robi, że takich informacji nie udziela, żeby nie zaszkodzić śledztwu"

Policja we Wrocławiu zabiera głos. Wydano oświadczenie ws. Magdaleny Majtyki

Komenda Miejska Policji we Wrocławiu odniosła się kilka dni temu do narastających wątpliwości, publikując oficjalne oświadczenie. Z dokumentu wynika, że informację o pojeździe znajdującym się w Biskupicach Oławskich przyjęto w czwartek, 5 marca około godziny 11:00. Zamknięte auto stało poza jezdnią i nie powodowało zagrożenia w ruchu.

"Mając na uwadze obowiązujące w tego typu przypadkach standardy działań, funkcjonariusze sporządzili z tych ustaleń stosowną dokumentację i przekazali dyżurnemu jednostki. Wykonano także sprawdzenia w policyjnych systemach informatycznych i pojazd nie figurował jako skradziony"

Formalne zgłoszenie o zaginięciu Magdaleny Majtyki trafiło do wrocławskiej jednostki kilka godzin później, przed 14:00. Policjanci podkreślają, że akcja poszukiwawcza w terenie ruszyła natychmiast po połączeniu obu faktów. Służby tłumaczą, że podczas pierwszej interwencji nic nie sugerowało, by samochód miał jakikolwiek związek z czynem zabronionym czy zaginięciem osoby.

Wyniki sekcji zwłok Magdaleny Majtyki. Komunikat prokuratury

Prokurator Damian Pownuk z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Fabryczna przedstawił wstępne wyniki sekcji zwłok aktorki. Choć badania nie dały ostatecznych odpowiedzi, pozwoliły na odrzucenie jednej z branych pod uwagę hipotez.

"Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że biegli wykluczyli uraz jako przyczynę zgonu. Ostateczne wnioski będą po przeprowadzeniu badań toskykologicznych i histopatologicznych. Na ostateczne wnioski trzeba będzie poczekać do dwóch miesiecy, ponieważ tyle trwa oczekiwanie na badania toksykologiczne"

Śledczy podkreślają, że na obecnym etapie postępowania brak jest jakichkolwiek poszlak sugerujących udział w zdarzeniu innych osób.

"W dalszym ciągu nie mamy śladów, czy też dowodów wskazujących na działania osób trzecich"

Ostatnie godziny Magdaleny Majtyki. Zaginięcie aktorki i odnalezienie auta

Magdalena Majtyka zaginęła 4 marca 2026 roku po tym, jak rano wyjechała ze swojego domu na wrocławskich Wojszycach. W południe skontaktowała się z rodziną, informując o planowanej wizycie u znajomej w Sulimowie, gdzie zresztą logował się jej telefon. Między 21:30 a 22:00 sygnał urządzenia namierzono w rejonie wrocławskiej ulicy Karkonowskiej, po czym ślad się urwał. 5 marca mocno uszkodzonego Opla Corsę aktorki znaleziono około 50 kilometrów od Wrocławia. Zamknięty pojazd nosił ślady zderzenia z drzewem, a wewnątrz nikogo nie odnaleziono. Do dziś na leśnym dukcie zalegają elementy karoserii, w tym potłuczony reflektor.