Wzruszające wideo zmarłej aktorki. Mówiła o pasji i rodzinie. Te słowa dziś wyciskają łzy

2026-03-12 10:57

Magdalena Majtyka, znana z licznych polskich filmów i seriali aktorka oraz kaskaderka, zmarła w wieku 41 lat. Okoliczności jej śmierci wciąż budzą wiele pytań. W sieci można znaleźć wzruszające nagranie, na którym artystka mówiła o swojej pasji do zawodu i ukochanej córce.

Wzruszające nagranie Magdaleny Majtyki. Mówiła o pracy i dziecku

Internet obiegło wideo pełniące funkcję wizytówki zawodowej (tzw. self-tape), nagrane przez Magdalenę Majtykę. Materiał emanuje optymizmem i ogromnym zaangażowaniem artystki. Z uśmiechem na twarzy opowiadała ona o swoich kolejnych projektach oraz wyjątkowych predyspozycjach, które wykorzystywała w pracy przed kamerą.

"Nazywam się Magdalena Majtyka, jestem aktorką i kaskaderką. Aktualnie pracuję nad filmem pełnometrażowym dla platformy Netflix i czuję, że to będzie niezła petarda. Łącze tam umiejętności kaskaderskie i aktorskie. Mam naprawdę ciekawą postać, ja już się nie mogę doczekać"

- słyszymy na udostępnionym nagraniu.

Aktorka nie ukrywała, że wykonywanie tego zawodu daje jej ogromną satysfakcję. Zaznaczyła przy tym wyraźnie, że najważniejsza jest dla niej rodzina.

"Bardzo lubię swoją pracę, jestem za nią totalnie wdzięczna, a prywatnie jestem mamą Kaliny, którą kocham ponad wszystko"

- dodała w wideo, nie kryjąc emocji.

Kariera aktorki. Od filmu Kler do serialu Na Wspólnej

Magdalena Majtyka była niezwykle wszechstronną artystką. Telewidzowie znali ją głównie z ról w popularnych serialach, jednak jej największą pasją była praca kaskaderska oraz taniec. Chętnie podejmowała się trudnych i wymagających fizycznie zadań na planach zdjęciowych.

"Kaskaderka kręci mnie totalnie. To wszystko zaczęło się od filmu "Kler" Wojtka Smarzowskiego, potem "Wesele" i wiele innych projektów"

- mówiła o początkach swojej kaskaderskiej drogi.

W przygotowanej przez siebie wizytówce prezentowała bogaty wachlarz umiejętności, co czyniło ją niezwykle wszechstronną twórczynią.

- Potrafię śpiewać, tańczyć - tańczę od 6 roku życia, tworzyć choreografie, walczyć, skakać po dachach - z dachów, z 7 metrów do wody - właśnie wczoraj to robiłam. Mam stałą postać truckerki Jagody Janowicz. Prowadzę tiry w afro lokach w serialu "Na Wspólnej"

- wyliczała swoje zdolności.

Zawodowo Magdalena Majtyka współpracowała m.in. z wrocławskimi scenami: Teatrem Muzycznym Capitol i Teatrem Małego Widza. Niedawno dzieliła się również entuzjazmem związanym z pracą na planie nowej dużej produkcji dla platformy Disney+.

"Jedna z największych premier tego roku, pierwsza polska oryginalna produkcja Disney+ - mocna historia, świetne role i klimat przedwojennego Wrocławia" - taki wpis zamieściła na Instagramie, odnosząc się do serialu "Breslau" w 2025 roku.

Zaginięcie Magdaleny Majtyki i tragiczne odkrycie

Cała tragedia zaczęła się w poniedziałek, 4 marca 2026 roku. Tego poranka aktorka opuściła swoje wrocławskie mieszkanie, wybierając się na wizytę stomatologiczną. Ostatni kontakt telefoniczny z bliskimi miała w godzinach popołudniowych, gdy jechała na spotkanie do miejscowości Sulimów. Po tym czasie kontakt się urwał, artystka nie wróciła do domu, a zaniepokojona rodzina powiadomiła policję o jej zaginięciu.

Makabrycznego odkrycia dokonano 6 marca. Ciało Magdaleny Majtyki odnaleziono na zalesionym terenie w Biskupicach Oławskich. Znajdowało się ono w odległości zaledwie około 200 metrów od rozbitego auta marki Opel Corsa.

Wstępne wyniki sekcji zwłok Magdaleny Majtyki

Opinia publiczna oraz najbliżsi wciąż czekają na odpowiedź, co doprowadziło do śmierci aktorki. Śledczy dysponują już wstępnymi ustaleniami posekcyjnymi, które dostarczają pewnych wskazówek, choć nie stanowią jeszcze rozwiązania zagadki.

"Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że biegli wykluczyli uraz jako przyczynę zgonu. Ostateczne wnioski będą po przeprowadzeniu badań toksykologicznych i histopatologicznych. Na ostateczne wnioski trzeba będzie poczekać do dwóch miesięcy, ponieważ tyle trwa oczekiwanie na badania toksykologiczne"

- poinformował prokurator Damian Pownuk, nadzorujący sprawę.

Obecnie śledczy wykluczają udział osób trzecich i skłaniają się ku hipotezie, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Niespodziewana śmierć 41-letniej aktorki, kaskaderki i matki pozostawiła ogromną stratę w polskim świecie artystycznym.