Dolnośląska Zima to cykl weekendowych imprez, które podczas ferii odbywały się w dolnośląskich kurortach m.in. w Szklarskiej Porębie, Karpaczu, Świeradowie-Zdroju oraz... we Wrocławiu. Akcja została zorganizowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego z ponad setką lokalnych partnerów z terenu całego Dolnego Śląska. Celem akcji była promocja regionu zarówno lokalnie, m.in. na antenie Radia ESKA ale też krajowo dzięki obecności ogólnopolskich stacji telewizyjnych. Kolejna edycja akcji ponownie okazała się sukcesem.
- Zarówno Dolnoślązacy, jak i turyści mieli dodatkowe atrakcje podczas pobytu w kurortach narciarskich. Nie każdy jeździ na nartach czy snowbordzie, ale każdy mógł odwiedzić naszą strefę i poznać wiele atrakcji Dolnego Śląska - mówi Michał Rado, wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego.
Dolnośląska Zima pomogła w promocji m.in. kulturalnych perełek regionu.
- Było z nami Muzeum Papiernictwa z Dusznik-Zdroju, był Zamek Książ, ale też historyczne i kulinarne dziedzictwo w jednym czyli Stawy Milickie. To wszystko wpłynęło na to, że Dolnośląska Zima okazała się sukcesem - mówi Jarosław Rabczenko, członek Zarządu Województwa.
W tym roku, po raz pierwszy w historii akcja zawitała również do Wrocławia. Magnesem przyciągającym do Rynku było lodowisko, które powróciło do centrum miasta po blisko 20-letniej przerwie.
- Wrażenia z Dolnośląskiej Zimy mamy cudowne, choćby dlatego, że był to weekend walentynkowy, połączony z zakończeniem ferii zimowych we Wrocławiu. Pokazaliśmy jako dolnośląska stolica, że choć nie mamy gór to możemy zadbać o zimowy klimat dzięki lodowisku, które powróci do nas także w przyszłym roku - podsumowuje Renata Granowska, wiceprezydent Wrocławia.
Jednym z magnesów przyciągających odwiedzających do akcji były kulinaria. Choć akcja odbywała się przede wszystkim w górach, można było tam skosztować dań z ryb słodkowodnych pochodzących ze Stawów Milickich.
- Zabraliśmy ze sobą karpie w postaci przetworzonej serwując dania z Doliny Baryczy. Karmiliśmy zmęczonych i zmarzniętych narciarzy częstując ich zupą rybną, bigosem rybaka z rybą oraz pierogami z karpiem. Jedzenie znikało w oczach, co wskazuje, że potrawy z ryb Stawów Milickich przypadły turystom do gustu - dodaje Piotr Połulich, prezes spółki Stawy Milickie.
Kolejna edycja Dolnośląskiej Zimy odbędzie się w przyszłym roku. Jak zaznaczył podczas podsumowania akcji wicemarszałek Michał Rado, w planach są nowe atrakcje a także rozszerzenie akcji o wyjazd poza granice Dolnego Śląska.