Ostatnia interwencja. Tak zginęła Paulina Ozga
Po ponad półtorej dekady od tragicznych wydarzeń śledczy ponownie analizują jedną z najgłośniejszych zbrodni na Dolnym Śląsku. Funkcjonariusze tzw. Archiwum X z Wrocławia zdecydowali się wrócić do sprawy zabójstwa młodej kuratorki sądowej, do którego doszło w marcu 2010 roku w Michałowie w powiecie średzkim.
Tragiczne wydarzenia zapoczątkował telefon, brzmiący jak standardowe zgłoszenie interwencyjne. Dzwoniący poinformował kuratorkę o trwającej libacji alkoholowej, gdzie małe dziecko znajdowało się rzekomo pod nadzorem nietrzeźwych dorosłych.
- W wyniku policyjnego śledztwa ustalono, że 16 marca 2010 roku w godzinach wieczornych do społecznej kurator sądowej Pauliny Ozgi zadzwonił mężczyzna z informacją, że w jednej z rodzin, którą miała pod swoją kuratelą, nietrzeźwi dorośli opiekują się małym dzieckiem
- relacjonuje asp. szt. Monika Kaleta. Kobieta wyruszyła pod podany adres, nie przypuszczając, że wezwanie to makabryczny podstęp.
Zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem, czyli tzw. "overkill"
Napastnik czatował w mroku. Paulina została zaatakowana półtorametrowym metalowym prętem, a następnie siłą wciągnięta do budynku gospodarczego. śledczy ustalili, że skala brutalności była zatrważająca, a medycy sądowi byli pewni, że atak wynikał z ogromnej nienawiści, a nie z przypadku.
- Opinia sądowo - lekarska wykazała ciężkie i liczne obrażenia głowy, które były przyczyną śmierci młodej kurator. Charakter tych obrażeń wskazuje na tzw. „overkill”, czyli zadawanie ofierze znacznie większej liczby ran, niż jest to konieczne do spowodowania śmierci
- dodaje policjantka. Śledczy są przekonani, że sprawcą jest osoba z bliskiego otoczenia ofiary.
- Może to wskazywać na emocjonalny ładunek jakim motywował swoje działania sprawca i jest nim z dużą dozą prawdopodobieństwa, co potwierdzają ustalenia śledczych, osoba z kręgu otoczenia Pauliny Ozgi. Wówczas nie postawiono przed wymiarem sprawiedliwości sprawcy, który bez wątpienia działał w silnej i wrogiej motywacji, skutkującej zaplanowaniem i dokonaniem brutalnego zabójstwa 28 - latki
- zaznacza asp. szt. Monika Kaleta. Plan mordercy zakładał ukrycie zwłok w uprzednio wykopanym dole, jednak plany te pokrzyżował przypadkowy świadek.
Wrocławskie Archiwum X z nowymi technologiami
Po upływie 16 lat sprawę przejęli eksperci z wrocławskiego Archiwum X. Obecnie śledczy mają dostęp do technologii niedostępnych w 2010 roku, a zabezpieczone dowody są ponownie poddawane analizom laboratoryjnym. Przełom w śledztwie wydaje się bardzo prawdopodobny, zwłaszcza dzięki nowym zeznaniom, które rzucają nowe światło na tamten wieczór.
- Po szesnastu latach nauka daje nowe możliwości w aspekcie zbadania tych śladów. Należy przy tym zauważyć, że policja dysponuje materiałem porównawczym zebranym od osób objętych śledztwem, co ułatwi analizę ponownie podjętego śledztwa przez policjantów z naszego Archiwum X, w ramach którego przeprowadzono już pierwsze przesłuchania istotnych w sprawie świadków, którzy dostarczyli dotychczas nieznanych i niezwykle ważnych informacji, które pozwalają nadać śledztwu nowy kierunek
- informuje przedstawicielka policji.
Apel policji o informacje w sprawie morderstwa na Dolnym Śląsku
Policja zaznacza, że każda informacja czy przypomnienie z tamtego czasu może mieć decydujące znaczenie dla rozwiązania zagadki i wymierzenia sprawiedliwości.
- Funkcjonariusze Zespołu do spraw Przestępstw Niewykrytych Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zachęcają do nawiązania kontaktu przez osoby mogące mieć wiedzę w tej sprawie poprzez wiadomości e-mail lub telefonicznie - [email protected] lub pod nr. 602 619 088
- proszą o pomoc mundurowi.