Tak zaoszczędzisz na urlopie w 2026 roku. Liczy się jeden szczegół!

2026-05-12 13:03

Urlop w Polsce wcale nie musi zrujnować domowego budżetu. Wystarczy wiedzieć, gdzie szukać. Najnowszy raport ujawnia, że ceny w najchętniej wybieranych przez Polaków miejscach wcale nie poszły w górę. Wręcz przeciwnie! Sprawdź, jak zaoszczędzić na wakacjach 2026.

Planowanie wakacji w Polsce często kojarzy się z rosnącymi kosztami, ale sezon 2026 przynosi prawdziwe trzęsienie ziemi w cennikach. Każdy kto myśli, że nad Bałtykiem jest najdrożej, może się mocno zdziwić. Najnowszy raport Travelist.pl ujawnia, że kluczem do oszczędności jest... wybór odpowiedniego kierunku. Okazuje się, że tam, gdzie jest największy popyt, ceny paradoksalnie spadły.

- Tegoroczne wakacje w Polsce naturalnie upłyną pod znakiem wypoczynku nad wodą. Jak wynika z danych Travelist.pl, Bałtyk odpowiada obecnie za połowę letnich rezerwacji, a liczba pobytów nad morzem jest o 13 proc. wyższa niż rok temu. Mimo większego popytu na wypoczynek w kraju średnia cena noclegu w hotelach 3-5* utrzymuje się na ubiegłorocznym poziomie i wynosi 670 zł za dobę. Co istotne, na wakacje wciąż można znaleźć szeroki wybór ofert: od 390 zł za noc nad morzem, 330 zł w górach i od 280 zł w miastach dla dwóch osób

- podkreśla Eugeniusz Triasun, rzecznik prasowy Travelist.pl

Bałtyk kusi promocjami. Tutaj zapłacisz mniej

Największym zaskoczeniem sezonu jest sytuacja nad polskim morzem. Choć zainteresowanie wypoczynkiem na północy wzrosło o 13 proc., to średnia cena za dobę hotelową spadła aż o 10 proc. w porównaniu do ubiegłego roku i wynosi obecnie około 748 zł. To dobry moment dla tych, którzy zwlekali z rezerwacją.

W Świnoujściu lipcowy wypoczynek dla dwojga można upolować już od 579 zł, a w sierpniu ceny spadają nawet do 539 zł. Jeszcze taniej jest w Jarosławcu - tam para zapłaci od 386 zł za dobę w sierpniu.

- Spadek cen i wciąż dostępne oferty wyjazdów wakacyjnych nad Bałtyk sprawiają, że hotele w większym stopniu konkurują o gości lokalizacją, standardem, pakietami pobytowymi, dostępem do stref wellness czy atrakcjami dla dzieci. Dla podróżnych to pozytywny sygnał, bo przy większym wyborze łatwiej znaleźć pobyt dopasowany do budżetu

- wyjaśnia ekspert Travelist.pl. 

Góry w 2026 roku. Tu trzeba liczyć się z wydatkami

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na południu kraju. Okazuje się, że ci co kochają szlaki, muszą się przygotować na wyższe koszty. Z danych Travelist.pl wynika, że ceny w górach podskoczyły o 12 proc. rok do roku, co przełożyło się na mniejszą liczbę rezerwacji. Nie oznacza to jednak, że tanie perełki nie istnieją. Szukając oszczędności, warto zerknąć na Ustroń lub Szczyrk, gdzie noclegi dla par startują już od 330-360 zł.

Dlaczego mimo drożyzny wciąż wybieramy góry? 

- Góry pozostają atrakcyjnym wyborem zwłaszcza dla tych osób, które nie chcą uzależniać całego wyjazdu od pogody. W przeciwieństwie do plażowego wypoczynku, tutaj łatwiej elastycznie zaplanować podróż: jednego dnia wybrać się na szlak, trasę rowerową czy spacer, a przy gorszych warunkach skorzystać z term, basenu lub innych hotelowych atrakcji. Taka różnorodność w ostatnich sezonach wzmacniała pozycję gór jako alternatywy dla Bałtyku, zarówno wśród rodzin, jak i osób szukających aktywnego, ale komfortowego urlopu

- wyjaśnia Eugeniusz Triasun

City break, czyli najtańsza opcja na lato

Dla tych, którzy chcą poczuć wakacyjny klimat, ale mają ograniczony budżet, idealnym rozwiązaniem są polskie metropolie. Choć miasta mają zaledwie 7-procentowy udział w wakacyjnych planach Polaków, to właśnie one wygrywają cenowo. Średnia doba hotelowa kosztuje tu 500 zł, a w miastach takich jak Kraków, pokój dla pary można znaleźć już za 280 zł i od 410 zł dla rodziny - w sierpniu od 330 zł i 430 zł. W Warszawie ceny zaczynają się od 310 zł za dobę i 450 zł dla rodziny z dzieckiem (12 lat), a we Wrocławiu city break w lipcu kosztuje od 320 zł dla pary i 400 zł dla rodziny. W sierpniu w stolicy Dolnego Śląska zapłacimy odpowiednio 310 zł dla pary i 380 zł dla rodziny. 

- Poznań wypada nieco drożej: od 350 zł dla dwóch osób i od 500 zł dla rodziny w lipcu oraz od 400 zł i 500 zł w sierpniu. Ciekawą alternatywą dla największych metropolii może być Nałęczów, gdzie ceny zaczynają się od 330 zł dla pary i 440 zł dla rodziny w lipcu oraz od 350 zł i 460 zł w sierpniu

- czytamy w raporcie Travelist.pl 

Jak widać, kluczem do taniego urlopu w 2026 roku okazuje się elastyczność i świadomy wybór kierunku.