Jak doszło do napadu na nastolatka w Świdnicy?
Sprawa wyszła na jaw, gdy ojciec 17-latka powiadomił policję. Z jego słów wynikało, że chłopak został znienacka zaatakowany na jednej z ulic przez dwóch mężczyzn. Napastnicy wymierzyli mu ciosy pięścią w twarz, jednocześnie grożąc dalszym pobiciem, jeśli nie posłucha ich poleceń. Nie interesowały ich wartościowe przedmioty. Chcieli tylko zdjąć z niego koszulkę z logo jego ulubionego klubu piłkarskiego. Na całe szczęście, jak podają świdniccy policjanci, nastolatek uniknął poważnych obrażeń i interwencja medyczna nie była konieczna.
Funkcjonariusze z wydziału kryminalnego od razu przystąpili do akcji. Dzięki szybkiemu zebraniu dowodów i rozpoznaniu lokalnego środowiska pseudokibiców, udało się wytypować sprawców. Są to dwaj mieszkańcy powiatu świdnickiego, mający 19 i 20 lat. Obaj zostali szybko ujęci i osadzeni w policyjnym areszcie, gdzie oczekują na dalsze decyzje.
Co grozi zatrzymanym?
Młodzi agresorzy zostali już doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Świdnicy, gdzie usłyszeli formalne zarzuty. Przepisy mówią w tym przypadku o karze od 2 do 15 lat więzienia. To właśnie sąd podejmie decyzję o ewentualnych środkach zapobiegawczych wobec napastników, a następnie orzeknie wyrok w tej sprawie.
Przy okazji tego zdarzenia, świdniccy funkcjonariusze wydali oświadczenie skierowane do środowiska pseudokibiców: „Nie ma przyzwolenia na przemoc i tego typu zachowania pseudokibiców. Wszelkie naruszenia prawa, próby wymuszeń, zastraszania lub odbierania innym klubowych symboli z użyciem przemocy albo gróźb, zawsze spotkają się ze zdecydowaną reakcją Policji, a sprawcy muszą się liczyć z konsekwencjami”. Służby zapowiadają, że będą surowo karać wszelkie przejawy chuligaństwa, zarówno na stadionach, jak i na ulicach miast.