Wszystko wydarzyło się we wtorek, 17 lutego, około godziny 7:30. Na drodze w Niechlowie w powiecie górowskim doszło do poważnego zdarzenia. 56-letni kierowca auta dostawczego stracił panowanie nad maszyną. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, co skończyło się fatalnie - pojazd z impetem wbił się w przydrożne drzewo. Skutki tej brawury okazały się bolesne. Kilka osób zostało rannych.
Niewiarygodne odkrycie wewnątrz wraku
Gdy służby ratunkowe i policja zaczęły badać okoliczności zdarzenia, na jaw wyszły szokujące fakty. Okazało się, że niebezpieczna prędkość to tylko wierzchołek góry lodowej. Jeden z pasażerów podróżował w warunkach, które urągają wszelkim zasadom bezpieczeństwa - siedział w przestrzeni bagażowej na rozkładanym krześle.
- Niestety to wykroczenie w ruchu drogowym 56-letniego kierowcy nie było jedynym. Jak ustalili mundurowi jeden z pasażerów pojazdu zdecydował się na podróż w przestrzeni bagażowej - czyli w miejscu do tego całkowicie nieprzystosowanym. Jak ustalili mundurowi nieświadomy nadchodzącego zagrożenia 18-letni pasażer siedział na składnym krześle
- przekazuje Agata Węgrzyn z Komendy Powiatowej Policji w Górze.
Finał sprawy w sądzie
Policjanci byli bezlitośni dla 56-latka, który naraził życie swoich pasażerów. Mieszkaniec powiatu górowskiego pożegnał się już z prawem jazdy, ale to dopiero początek jego kłopotów z wymiarem sprawiedliwości.
- Rażące naruszenie przepisów drogowy skutkowało zatrzymaniem prawa jazdy 56-letniego mieszkańca powiatu górowskiego. Niebawem sprawa znajdzie swój finał w sądzie - dodaje A. Węgrzyn.
Za spowodowanie wypadku i skrajną nieodpowiedzialność kierowcy grozi teraz surowa kara. Mężczyzna może spędzić nawet 3 lata w więzieniu.