Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu alarmuje: dewastacja wałów przeciwpowodziowych to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Jak podkreślają Wody Polskie, zjawisko to nie dotyczy jednej gminy ani pojedynczego odcinka rzeki. Ma ono charakter powtarzalny i systemowy - szczególnie na terenach rolniczych oraz w pobliżu obszarów zurbanizowanych.
Najczęściej dochodzi do:
- nieuprawnionych wjazdów ciężkiego sprzętu rolniczego na korony wałów,
- niszczenia dróg serwisowych,
- uszkadzania skarp i stóp wałów,
- nielegalnego demontażu lub omijania szlabanów zabezpieczających.
- Takie działania prowadzą do stopniowej, ale bardzo niebezpiecznej degradacji infrastruktury przeciwpowodziowej.
- Każdy wał przeciwpowodziowy projektowany jest jako obiekt inżynieryjny o określonych parametrach nośności i szczelności
- przypominają Wody Polskie.
Uszkodzenia, których nie widać od razu
Specjaliści podkreślają, że skutki dewastacji wałów często nie są widoczne natychmiast. Regularne obciążanie koron wałów ciężkimi pojazdami oraz ingerencja w ich strukturę osłabiają stateczność konstrukcji.
- Skutki takich działań nie zawsze są widoczne od razu - często ujawniają się dopiero w czasie wysokich stanów wód, kiedy wał poddawany jest realnemu naporowi
- czytamy na stronie Wód Polskich.
To właśnie wtedy, podczas wezbrań, nawet niewielkie, kumulowane latami uszkodzenia mogą zadecydować o bezpieczeństwie całych miejscowości.
Polecany artykuł:
Oława, Czernica, Siechnice. Konkretne przykłady z Dolnego Śląska
Problem dewastacji wałów szczególnie widoczny jest na obwałowaniach Odry. W grudniu 2025 roku pracownicy Nadzoru Wodnego w Oławie, wspólnie z przedstawicielami gminy, wykonawcą dozoru wałów oraz radnym gminy, przeprowadzili wizję lokalną.
Kontrola objęła m.in.:
- Ścinawę Polską,
- Bystrzycę,
- Siedlce,
- Zakrzów,
- teren miasta Oława.
Podczas oględzin stwierdzono zniszczenia koron wałów, dróg serwisowych, uszkodzenia stóp wałów oraz brakujące lub zniszczone szlabany. Szczególnie niepokojące były uszkodzenia w Bystrzycy i degradacja stopy wału w Siedlcach – będące efektem regularnych przejazdów maszyn rolniczych.
Prawo jest jasne. Wałów nie wolno niszczyć
Ustawa Prawo wodne jednoznacznie zakazuje działań, które mogą naruszyć szczelność lub stabilność wałów przeciwpowodziowych. Zakaz dotyczy m.in.:
- przejazdów pojazdami po wałach i wzdłuż nich,
- uprawy gruntów przy stopie wału,
- sadzenia drzew i krzewów w strefie ochronnej.
Wody Polskie przypominają, że wały odegrały kluczową rolę podczas powodzi we wrześniu 2024 roku, skutecznie chroniąc tereny zamieszkałe i infrastrukturę.
- To właśnie wtedy najlepiej było widać, jak ogromne znaczenie ma ich dobry stan techniczny
- podkreślają przedstawiciele Wód Polskich i dodają, że nadzór Wodny w Oławie rozpoczął przygotowanie dokumentacji technicznej dotyczącej naprawy uszkodzonych szlabanów, zakupu brakujących zabezpieczeń i remontu uszkodzonych odcinków wałów i dróg serwisowych. Równolegle Wody Polskie zwróciły się do gmin o wsparcie w postaci wzmożonych patroli straży gminnej oraz zaproponowały wspólne przeglądy wałów.
Podobne przypadki niszczenia infrastruktury przeciwpowodziowej odnotowywane są również na terenie Zarządu Zlewni w Zielonej Górze - m.in. w Słubicach, Kostrzynie nad Odrą czy Głuchowie. Tam także dochodzi do nieuprawnionych wjazdów i parkowania pojazdów na koronach i skarpach wałów. W takich sytuacjach Wody Polskie zgłaszają sprawy do policji i kierują je na drogę postępowań wykroczeniowych lub sądowych.
Wody Polskie podkreślają, że ochrona przeciwpowodziowa to nie tylko zadanie instytucji, ale także kwestia odpowiedzialności społecznej.
- Nieuprawnione wjazdy i dewastacja infrastruktury przeciwpowodziowej to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców
- zaznaczają.