Absurd drogowy roku. Po pijackiej jeździe ciągnął rozbite auto na dachu

2026-01-05 13:53

Do scen jak z komedii doszło w Rząsinach pod Lwówkiem Śląskim. Nietrzeźwy kierowca, który wpadł do rowu, postanowił "uprzątnąć" auto z miejsca zdarzenia w niezwykle oryginalny sposób. Kazał holować je... na dachu!

Nietypowe zgłoszenie pod Lwówkiem Śląskim

Jak informują policjanci z Lwówka Śląskiego na Dolnym Śląsku, wszystko działo się 2 stycznia w godzinach popołudniowych. Na stanowisko kierowania lwóweckiej komendy wpłynęło zgłoszenie o wypadku drogowym w miejscowości Rząsiny. Służby ratunkowe natychmiast ruszyły pod współrzędne wskazane przez system. Na miejscu czekała na nich jednak spora niespodzianka.

- Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze ze zdziwieniem stwierdzili, że pojazd, który według zgłoszenia miał znajdować się w rowie, jest oddalony o około 100 metrów

-  przekazuje młodsza aspirant Olga Łukaszewicz z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim:

Chciał zatrzeć ślady. Holował auto... na dachu!

Szybko okazało się, co stało za tym nietypowym widokiem. 32-letni mieszkaniec powiatu lwóweckiego, który kierował Fordem, wpadł w poślizg i wylądował w rowie. Mężczyzna doskonale wiedział, że ma sporo na sumieniu, dlatego postanowił działać. Chcąc jak najszybciej usunąć pojazd z miejsca zdarzenia, poprosił inną osobę o jego odholowanie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jeden szczegół. Samochód nie znajdował się na kołach i był ciągnięty „na dachu”.

Pijany kierowca usłyszał zarzuty

Powodem całego zamieszania i pośpiechu był fakt, że kierowca był pijany.

- Przeprowadzone przez policjantów badanie alkomatem wykazało blisko 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnej cel

- dodaje policjantka. 

Po wytrzeźwieniu 32-latek usłyszał zarzuty, do których się przyznał. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Historia absurdalnej próby ukrycia przestępstwa szybko obiegła sieć. Komentujący nie mogli uwierzyć w pomysłowość 32-latka. W komentarzach czytamy:

"Głupota ludzka jednak nie ma żadnych granic"

"Dopiero styczeń a już mamy kandydata na dzbana roku"