Uwięził 17-latka w mieszkaniu i raził prądem. Śledczy ujawniają szokujące szczegóły!

Legniccy śledczy odkryli wstrząsające kulisy przestępstwa, jakiego miał dopuścić się 44-letni mężczyzna. Z ustaleń wynika, że zwabił, uwięził i bił swojego 17-letniego pasierba. Używał m.in. paralizatora.

Funkcjonariusz obezwładnia mężczyznę na podłodze. O zatrzymaniu sprawcy z Legnicy przeczytasz na Eska Wrocław.
Autor: Policja Legnica/ Materiały prasowe

Funkcjonariusze z Legnicy interweniowali w związku z bardzo niebezpiecznym zdarzeniem, w wyniku którego zatrzymano 44-latka podejrzewanego o przemoc domową. Jest z osób pokrzywdzonych jest jego 17-letni pasierb. Jak informują śledczy, chłopak miał zostać zamknięty w mieszkaniu, był bity i rażony paralizatorem. Ostatecznie sprawcę namierzono w Karpaczu.

Legnica. Nastolatek miał zostać zwabiony do mieszkania

Policja podaje, że podejrzany miał podstępem zwabić pasierba na spotkanie. W efekcie nastolatek miał zostać pozbawiony wolności. Mundurowi natychmiast po przyjęciu zgłoszenia rozpoczęli obławę na mężczyznę.

- Legniccy policjanci zatrzymali 44-letniego mężczyznę podejrzanego o pozbawienie wolności swojego pasierba, stosowanie wobec niego przemocy oraz kierowanie gróźb pozbawienia życia i zdrowia. Mężczyzna wcześniej kierował groźby wobec swojej żony i miał sądowy zakaz zbliżania się do niej. Próbował ukryć się przed policjantami w Karpaczu. Policjanci ustalili miejsce jego pobytu i doprowadzili do jego zatrzymania. Po przedstawieniu zarzutów sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania

- poinformowała nadkom. Jagoda Ekiert z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.

Podejrzany z Legnicy miał razić 17-latka paralizatorem

Z informacji TVP3 Wrocław wynika, że chłopak miał zostać zamknięty w mieszkaniu i brutalnie pobity. Śledczy wymieniają też w zarzutach użycie paralizatora.

- Mężczyzna zwabił go do jednego z mieszkań w Legnicy, gdzie zamknął go na klucz, raził paralizatorem oraz uderzał po głowie i ciele. Działał w celu wymuszenia nagrania, z którego miało wynikać, że matka chłopca prowadziła się w sposób nieobyczajny. Materiał ten miał mu posłużyć w ewentualnej sprawie rozwodowej

- potwierdziła w rozmowie z TVP3 Wrocław Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Policja w Karpaczu ustaliła, gdzie ukrywał się podejrzany

Tuż po wpłynięciu zgłoszenia policjanci wszczęli intensywne poszukiwania sprawcy. Śledczy szybko ustalili, że uciekł on z Legnicy. W obławę włączyli się również wrocławscy mundurowi.

Analiza kolejnych tropów i miejsc, w których mógł przebywać sprawca, okazała się kluczowa. Zbierany materiał wskazał na Karpacz. Właśnie tam funkcjonariusze wytypowali dokładną kryjówkę i ujęli mężczyznę.

Bezprawne pozbawienie wolności i groźby. Zarzuty wobec mężczyzny

Zatrzymany mężczyzna został przetransportowany z powrotem do Legnicy. Zgromadzone przez śledczych dowody wystarczyły, by postawić mu zarzuty m.in. bezprawnego uwięzienia oraz zastraszania małżonki i pasierba.

Co więcej, 44-latek usłyszał zarzut zlekceważenia nałożonego przez sąd zakazu zbliżania się.

Jak donoszą policjanci, sprawca był już w przeszłości sądzony za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Stacja TVP3 Wrocław uściśla, że mężczyzna spędził w więzieniu wiele lat za zabójstwo.

- Mężczyzna był już wcześniej karany - odbył wyrok 15,5 roku pozbawienia wolności za zabójstwo. Tym razem grozi mu do 25 lat więzienia

- informuje TVP3 Wrocław.

Legnica. Sąd zdecydował o areszcie

Śledczy zawnioskowali do sądu o izolację podejrzanego. Sędzia przystał na ten krok, wydając postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.

- 44-latek ma bogatą przeszłość kryminalną. W przeszłości był karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie. 44-latek najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie

- informuje legnicka komenda.

Sprawa jest cały czas badana przez śledczych. O dalszych losach 44-latka i wymiarze kary zadecyduje sąd.