Spis treści
Wypadek w okolicach Świeradowa-Zdroju. Mężczyzna zjeżdżał ze Stogu Izerskiego bez kasku
Tragiczne zdarzenie rozegrało się w sobotę, 29 sierpnia. Tuż po godzinie 16 do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim wpłynęło zgłoszenie o wypadku rowerzysty na jednym ze szlaków w okolicach Świeradowa-Zdroju. Funkcjonariusze od razu pojechali na miejsce.
Według wstępnych ustaleń policjantów 67-letni poznaniak zjeżdżał rowerem ze Stogu Izerskiego, kiedy stracił kontrolę nad jednośladem i upadł. W chwili wypadku mężczyzna nie miał na głowie kasku ochronnego.
- Pierwszej pomocy poszkodowanemu udzielali ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pomimo podjętej reanimacji życia 67-latka nie udało się uratować. Okoliczności i dokładny przebieg tego tragicznego zdarzenia są wyjaśniane przez policjantów – informuje mł. asp. Olga Łukaszewicz z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim.
Policja przypomina o bezpieczeństwie w górach. Kask może uchronić rowerzystę
Policjanci zwracają uwagę, że poruszanie się rowerem po górskich szlakach wymaga zarówno odpowiednich umiejętności, jak i właściwego sprzętu. Duże nachylenie trasy, wystające kamienie i korzenie, nierówna nawierzchnia czy pojawiające się nagle przeszkody mogą doprowadzić do utraty kontroli nad rowerem nawet przez doświadczoną osobę.
- Kask rowerowy powinien być podstawowym elementem wyposażenia każdego rowerzysty – bez względu na jego wiek, doświadczenie czy długość planowanej trasy. Choć obowiązek korzystania z kasku nie obejmuje wszystkich dorosłych rowerzystów, jego założenie może znacząco ograniczyć skutki urazu głowy podczas upadku. (…) Na rowerze chwila nieuwagi może mieć bardzo poważne konsekwencje. Kask nie zapobiegnie każdemu wypadkowi, ale może ochronić przed jego najtragiczniejszymi skutkami – dodaje mł. asp. Olga Łukaszewicz.