Spis treści
Ewakuacja spod Czerniawskiej Kopy
Niedzielna wycieczka w Góry Izerskie zakończyła się pechowo dla jednego z wędrowców. Mężczyzna poruszający się czarnym szlakiem w pobliżu Czerniawskiej Kopy doznał poważnego urazu nogi w wyniku niefortunnego potknięcia. Kontuzja była na tyle dotkliwa, że turysta nie był w stanie samodzielnie kontynuować marszu. Zgłoszenie o konieczności udzielenia pomocy dotarło do ratowników karkonoskiego GOPR tuż przed godziną 14:00.
- O godzinie 13:52 do stacji ratunkowej wpłynęło zgłoszenie o wypadku na szlaku czarnym w rejonie Czerniawskiej Kopy (Góry Izerskie). Turysta w wyniku niefortunnego potknięcia doznał bolesnego urazu stawu kolanowego, co całkowicie uniemożliwiło samodzielne schodzenie. Do działań natychmiast zadysponowano zespół ratowników. Po dotarciu na miejsce - około 50 m powyżej czarnego Single Tracka - poszkodowanemu udzielono pomocy medycznej: zabezpieczono uraz, unieruchomiono kończynę oraz zapewniono wsparcie psychiczne i ochronę przed wychłodzeniem
- relacjonują przedstawiciele GOPR Karkonosze.
Trudne ukształtowanie terenu oraz charakter obrażeń wymusiły na ratownikach wykorzystanie specjalistycznego sprzętu do transportu. Poszkodowanego zwieziono do parkingu, gdzie został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Cała operacja zajęła ponad pięć godzin i zaangażowała sześciu goprowców. Działania zakończono dopiero o godzinie 19:00.
- Ze względu na charakter urazu i ukształtowanie terenu, konieczna była ewakuacja poszkodowanego przy użyciu specjalistycznych noszy. Turysta został przetransportowany do parkingu, gdzie przekazano go zespołowi Ratownictwa Medycznego. Całość działań ratowniczych zakończyła się o godzinie 19:00. Wyprawa trwała ponad 5 godzin, a udział w niej wzięło 6 ratowników - dodają ratownicy.
Pracowity tydzień ratowników
Niestety, niedzielny incydent nie był odosobnionym przypadkiem. Podsumowanie minionego tygodnia pokazuje, że góry weryfikują przygotowanie odwiedzających. W ciągu zaledwie siedmiu dni ratownicy musieli interweniować przy dziewięciu wypadkach, w których ucierpiało łącznie jedenaście osób. Zaledwie dwa dni wcześniej, w piątkowy wieczór, pomocy potrzebował turysta zagubiony w zamieci.
- Wieczorne zgłoszenie od samotnego turysty, który w drodze ze schroniska Odrodzenie w kierunku Słonecznika stracił orientację w terenie. Ciemność, silny wiatr, opady śniegu i gęsta mgła utrudniały precyzyjne ustalenie lokalizacji. W działaniach uczestniczyło 6 ratowników. Wykorzystaliśmy 2 samochody terenowe i 3 quady. Poszkodowanego odnaleziono w rejonie Smogornii, zabezpieczono termicznie i ewakuowano do Spalonej Strażnicy. Działania zakończyły się o 4:05
- opisywali przebieg akcji goprowcy.
Zagrożenie lawinowe w górach
W związku z rosnącą liczbą niebezpiecznych zdarzeń, GOPR ponownie przypomina o konieczności odpowiedniego przygotowania do wyjścia na szlak. Ratownicy zachęcają do instalacji aplikacji "Ratunek" oraz zachowania zdrowego rozsądku. Warunki pogodowe uległy znacznemu pogorszeniu. W wyższych partiach Karkonoszy, z powodu opadów śniegu i wiatru, obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.
- Chwila nieuwagi na szlaku może zdarzyć się każdemu. Prosimy o rozwagę i posiadanie naładowanego telefonu z zainstalowaną aplikacją RATUNEK
- apelują służby ratunkowe.