Ten list znaleziono obok kotki. "Muszę ją tu zostawić". Historia z Wrocławia chwyta za serce

Urzędnicy z Wrocławia opublikowali w sieci historię kotki Mimi. Zwierzę odnaleziono w jednym z miejskich parków. Obok transportera leżały przedmioty potrzebne do opieki oraz krótka wiadomość od poprzedniej właścicielki, która postanowiła wytłumaczyć swoją decyzję.

Dwie ławki w lesie. Na miniaturze obok kot Mimi oraz list od właścicielki. O porzuconej kotce przeczytasz na Eska Wrocław.
Autor: /screen Wroclaw [Wroclove] Facebook/ Pixabay.com

Do niecodziennego zdarzenia doszło na terenie Wrocławia. W jednym z parków znaleziono kotkę, która siedziała wewnątrz zamkniętego transportera. Wokół zwierzaka ułożono kilka przedmiotów mających ułatwić mu funkcjonowanie w nowych warunkach. Osoba, która porzuciła czworonoga, wyposażyła go w zabawki, kuwetę oraz karmę w saszetkach.

O całym zajściu na platformach społecznościowych powiadomił Urząd Miejski Wrocławia. Największe poruszenie w sieci wywołał jednak list odnaleziony tuż obok transportera z kotem.

Kotka porzucona przez problemy finansowe 

Z zapisków dowiadujemy się, że przez lata opiekunką Mimi była kobieta o imieniu Helena. Dotychczasowa właścicielka wyjaśniła, że zostawiła zwierzę w parku ze względu na trudną sytuację materialną. Zaznaczyła przy tym, że nie chciała oddawać kota do schroniska.

Z listu można wyczytać informacje o stanie zdrowia kota, jego wieku i temperamencie. Właścicielka dodała też wzmiankę o tym, jak zwierzak reaguje na inne czworonogi.

„Kotka nazywa się Mimi. Niestety muszę ją tutaj zostawić, bo nie mam aktualnie pieniędzy na zajmowanie się nią. Nie chcę jej oddawać do schroniska, bo Mimi potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem oraz dużo przestrzeni. Ma 10 lat, nie ma żadnych alergii ani chorób. Była niedawno szczepiona i jest ogólnie w dobrym stanie. Zostawiam kilka saszetek jedzenia, jej kuwetę oraz zabawkę na pożegnanie. Mam nadzieję, że trafi w dobre ręce. Jeżeli możesz, proszę, zaopiekuj się nią. P.S. Kotka nie dogaduje się z innymi kotami, ale z psami i resztą zwierząt już tak” - napisała Helena. 

Mimi czeka na nowy dom we wrocławskim schronisku

Porzuconym zwierzakiem zaopiekowało się wrocławskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Przedstawiciele urzędu miasta zamieścili w mediach społecznościowych wpis z apelem do potencjalnych kandydatów chętnych przygarnąć kota.

„Mimi ktoś zostawił w transporterze w parku. Do kotki dołączony był list… Choć jest pod opieką TOZ Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu dopiero od chwili, już wiadomo, że to łagodna, kochana kicia, która szuka kontaktu z człowiekiem i uwielbia głaskanie. Dziś zajęła ostatnią wolną klatkę. Kociczka jest już bezpieczna, ale to nie powinien być jej dom na zawsze. Prosimy - adoptujcie. Dajcie zwierzakom prawdziwy dom, na całe życie” - napisali urzędnicy. 

Zwierzak aktualnie przebywa w bezpiecznym miejscu, ale wciąż rozgląda się za nowym domem na stałe.

Internauci reagują na losy Mimi. Apelują o pomoc dla Heleny

Sprawa porzuconej kotki wywołała lawinę komentarzy. Pod wpisem wrocławskich urzędników wiele osób próbuje zrozumieć trudne położenie byłej właścicielki. Niektórzy zwrócili uwagę na kłopoty finansowe kobiety i głośno zastanawiają się, czy byłaby szansa na jej odnalezienie.

„Może to emerytka i po prostu nie jest wstanie jej wyżywić z emerytury”

Pojawiły się też propozycje wsparcia:

„Matko serce pęka. Trzeba odnaleźć Helenę, widać, że przez 10 lat kochała kicię, dbała o nią, musiało być jej bardzo ciężko zostawić Mimi a Mimi pewnie tęskni za swoją Pania. Mam nadzieję, że zadziała siła internetu i znajdzie się jej wlaścielka. Może jakaś zbiórka? Chętnie rownież pomogę.”

Kotka Mimi wciąż do adopcji we Wrocławiu

Choć okoliczności porzucenia kota wciąż budzą spore emocje, na ten moment kluczowe pozostaje znalezienie dla zwierzaka odpowiedzialnych opiekunów. Jak przekazali pracownicy urzędu miasta we Wrocławiu, Mimi świetnie odnajduje się w towarzystwie ludzi i wprost uwielbia pieszczoty.

Ze względu na to, że kotka ma 10 lat, wyjątkowo potrzebuje cichego i bezpiecznego miejsca po nagłej zmianie warunków życia. Przedstawiciele wrocławskiego ratusza i miejscowego schroniska proszą wszystkich miłośników zwierząt o zgłaszanie chęci ewentualnej adopcji i stworzenie dla niej stałego domu.

ROLKI