Szokujący film z Bystrzycy Kłodzkiej wyciekł do sieci. Policja zatrzymała cztery osoby

2026-04-16 8:56

Mundurowi zareagowali na wstrząsające nagranie krążące w internecie. W związku z brutalnym zdarzeniem w Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie upokarzano młodego mężczyznę, w ręce funkcjonariuszy wpadły cztery osoby.

Aresztowania po szokującym filmie z Bystrzycy Kłodzkiej

i

Autor: screen mat. policyjne/ Pexels.com

Mundurowi z Bystrzycy Kłodzkiej zatrzymali czwórkę podejrzanych o udział w bulwersującym filmie, który pojawił się w sieci. Od kilku dni materiał przedstawiający przemoc wobec młodego człowieka jest masowo udostępniany przez internautów. W odpowiedzi na te wydarzenia kłodzka komenda powiatowa opublikowała specjalne oświadczenie informujące o postępach w sprawie.

- Policjanci z Bystrzycy Kłodzkiej zatrzymali dzisiaj cztery osoby mogące mieć związek z brutalnym zdarzeniem, w trakcie którego pokrzywdzonym został młody mężczyzna, a bulwersujące nagranie tej sytuacji od wczoraj krąży w przestrzeni internetowej. W związku z tym, że czynności z zatrzymanymi będą przeprowadzone jutro oraz tym, że postępowanie prawdopodobnie objęte zostanie śledztwem prokuratorskim, są to wszystkie możliwe do przekazania na tę chwilę informacje

- przekazała kłodzka policja. 

Brutalne wideo z Bystrzycy Kłodzkiej. Znęcali się nad ofiarą

Skandaliczny film pojawił się w mediach społecznościowych początkowo za sprawą dziennikarza Marcina Torza w serwisie "X". Na nagraniu widać moment upokarzania młodego chłopaka, na którego jedna z obecnych tam osób oddaje mocz. W tle wyraźnie słychać rechot oraz wulgarne okrzyki pozostałych świadków, którzy jawnie czerpią satysfakcję z tego bestialskiego czynu.

"Łykaj ku..jeb..!Dawaj pysk! Pokaż, ku...tę mordę! Otwieraj pysk!"

Tego typu agresywne komendy wykrzykują sprawcy uwiecznieni na krążącym w sieci materiale.

Całe zajście podsumowuje donośny i szyderczy śmiech uczestników tego brutalnego incydentu.

Pojawiają się niepotwierdzone plotki, że jednym z oprawców widocznych na filmie był mężczyzna, który niedawno zginął w wyniku strzelaniny w tej samej miejscowości. Obecnie śledczy odmawiają komentowania tych doniesień i nie ujawniają, czy osoby z nagrania to faktycznie uczestnicy tragicznych zdarzeń z 10 kwietnia.

Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. Nie żyje 26-latek

Warto przypomnieć, że do tragicznych wydarzeń doszło wieczorem 10 kwietnia. Świdnicka Prokuratura Okręgowa poinformowała, że wszystko zaczęło się od awantury między spacerującym z psem Borysem B. a trójką pijanych mężczyzn. Po słownej przepychance 27-latek poszedł prosto do swojego mieszkania.

- Mężczyzna z psem wrócił do domu, pozostawił zwierzę w domu a zabrał karabinek automatyczny Fedarm AR-15 kal. 5, 56 mm NATO - relacjonował prokurator Mariusz Pindera.

Mężczyzna wrócił na teren osiedla z bronią palną w ręku i ponownie natknął się na te same osoby. Wtedy wywiązała się kolejna kłótnia, która zakończyła się tragicznie. Śledczy przekazali, że Borys B. oddał strzał ostrzegawczy, po czym posłał serię pocisków z karabinka prosto w stronę całej trójki. Trafiony kilkoma kulami 26-latek poniósł śmierć na miejscu.

Zabójstwo w Bystrzycy Kłodzkiej. Sprawca twierdzi, że się bronił

Zaraz po użyciu broni Borys B. samodzielnie zadzwonił po służby i oddał się w ich ręce. Prokurator postawił mu zarzut zabójstwa, ale mężczyzna kategorycznie zaprzecza swojej winie, tłumacząc wszystko koniecznością obrony własnej.

- Podejrzany nie przyznał się do zarzutu wyjaśniając, iż działał w obronie koniecznej - czytamy w komunikacie prokuratury.

Kłodzki sąd rejonowy rozpatrzył wniosek śledczych i postanowił o wysłaniu oskarżonego do aresztu na najbliższe dwa miesiące.