Zima w maju. Śnieg pada w Karkonoszach
Choć mamy już prawie połowę maja, aura postanowiła spłatać potężnego figla. W najwyższych rejonach Karkonoszy wiosenne słońce błyskawicznie ustąpiło miejsca srogim, zimowym warunkom. Śnieżka oraz tereny wokół schronisk turystycznych zniknęły pod niewielką warstwą świeżego puchu, a to oznacza, że warunki na trasach znacznie się pogorszyły.
"Na Śnieżce są -4 stopnie C, możliwe są dziś i przez najbliższe dni raczej słabe i przelotne opady śniegu. Na szlakach może być ślisko. Prosimy o rozwagę"
- przekazał w środę Karkonoski Park Narodowy. Dzień wcześniej, we wtorek, pracownicy KPN udostępnili w internecie materiał wideo z Przełęczy Karkonoskiej, na którym wyraźnie zarejestrowano intensywną śnieżycę.
GOPR Karkonosze apeluje: w górach panują fatalne warunki
Ratownicy górscy jednoznacznie zaznaczają, że obecna sytuacja pogodowa wymusza na turystach posiadanie nie tylko specjalistycznego ekwipunku, ale przede wszystkim wyobraźni. Różnica temperatur między nisko położonymi dolinami a Grzbietem Karkonoszy jest gigantyczna. Gdy w Kotlinie Jeleniogórskiej panuje stosunkowo wiosenne ciepło, na wysokościach króluje bezwzględna zima.
"Po wczorajszych opadach, w szczytowych partiach gór pojawiła się drobna pokrywa śniegu. Pamiętajmy o odpowiednim przygotowaniu, wybierając się na Grzbiet Karkonoszach! Szlaki miejscami są bardzo śliskie, a jak widzicie na załączonym obrazku, warunki w szczytowych partiach gór różnią się znacząco, od tego co mamy w Kotlinie Jeleniogórskiej!"
- przekazał w mediach społecznościowych GOPR Karkonosze. W niższych partiach Dolnego Śląska termometry w ciągu dnia wskazują około 10 stopni C, natomiast w nocy normą są spadki do poziomu 6-7°C. Tymczasem oficjalne odczyty goprowców ze szczytów, opublikowane 13 maja o godzinie 8:30, nie napawają optymizmem: widoczność ograniczona była do zaledwie 30 metrów, a porywy wiatru osiągały prędkość nawet 23 metrów na sekundę.
Alerty IMGW. Żółte ostrzeżenia przed przymrozkami
Kapryśna aura to nie tylko domena najwyższych szczytów. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował w środę nowe ostrzeżenia meteorologiczne pierwszego stopnia. Tym razem na celowniku synoptyków znalazła się południowo-wschodnia część kraju, gdzie wydano żółte alerty w związku z groźnymi przymrozkami.
"Miejscami temperatura powietrza obniży się do 1°C, przy gruncie do około -2°C, na terenach podgórskich do -1°C, przy gruncie do około -3°C"
- czytamy w oficjalnym komunikacie IMGW. Ostrzeżenia pozostają w mocy od północy do czwartku, 14 maja, do godziny 6:00 rano. Synoptycy objęli żółtą strefą przede wszystkim województwa: podkarpackie, lubelskie, a także wschodnie fragmenty Małopolski oraz południowe rejony województwa świętokrzyskiego.
Ujemne temperatury mogą stanowić zagrożenie dla mieszkańców w rejonach następujących miast:
- W regionie lubelskim przymrozki w okolicach Lublina, Zamościa i Białej Podlaskiej.
- Na Podkarpaciu ostrożność muszą zachować mieszkańcy Rzeszowa, Przemyśla, Krosna, Tarnobrzega oraz Stalowej Woli.
- W Małopolsce chłód da się we znaki głównie w Tarnowie, Nowym Sączu oraz Gorlicach.
- W województwie świętokrzyskim spadki temperatur odnotują obszary wokół Sandomierza i Staszowa.
Polecany artykuł: