Śmiertelny wypadek na Jeziorze Leśniańskim. Wędkarz nie miał szans

2026-02-14 17:37

W sobotę (14 lutego) doszło do tragicznego wypadku nad Jeziorem Leśniańskim. Pod mężczyzną łowiącym ryby załamała się tafla lodu. Mimo błyskawicznej reakcji świadków i interwencji służb ratunkowych, finał akcji okazał się tragiczny. To kolejne w ostatnim czasie śmiertelne żniwo na zamarzniętych akwenach w tym regionie.

Warunki na zbiornikach wodnych stają się coraz bardziej niebezpieczne. Przekonał się o tym boleśnie mieszkaniec Olszyny, który 14 lutego wybrał się na ryby. Miejscem jego wyprawy było Jezioro Leśniańskie, położone w malowniczym sąsiedztwie Zamku Czocha, niedaleko Lubania i Gryfowa Śląskiego.

"Mężczyzna zniknął pod lodem"

Dramat rozegrał się około godziny 8:00 rano. Przebywające w pobliżu osoby zauważyły, że lód pękł pod ciężarem człowieka zaledwie 10 metrów od linii brzegowej. Reakcja była natychmiastowa - na miejsce wezwano pomoc.

"Tragedia nad jeziorem! Mimo wielu apeli i ostrzeżeń o niebezpieczeństwie związanym z topniejącym lodem, dzisiaj doszło do tragedii. O godz. 8:00 Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu powiadomiło Ratowników WOPR o mężczyźnie, który topi się po załamaniu lód na Jeziorze Leśniańskim od strony Bożkowic"

- poinformowało Dolnośląskie WOPR.

Zanim ratownicy dotarli do poszkodowanego, zniknął on już pod powierzchnią wody. Jako pierwsi interweniowali strażacy z pobliskiej Leśnej, którzy wydobyli wędkarza na brzeg. Jego stan był krytyczny, dlatego niezwłocznie rozpoczęto reanimację.

"Na miejsce pierwsi dotarli strażacy z Leśnej, którzy wyciągnęli wędkarza z wody bez funkcji życiowych i rozpoczęli resuscytację. Lód załamał się pod wędkarzem około 10 metrów od brzegu. Po przekazaniu Zespołowi Ratownictwa Medycznego, mieszkaniec Olszyny bez funkcji życiowych trafił do szpitala" 

- relacjonują służby. Niestety, życia mężczyzny nie udało się uratować.

Czarna seria na dolnośląskich jeziorach

To niestety kolejny taki przypadek w regionie w ostatnich tygodniach. Niedawno podobny dramat wydarzył się na terenie Zbiornika Sosnówka w pobliżu Jeleniej Góry. Po kilkudniowych poszukiwaniach płetwonurkowie odnaleźli tam ciało 28-letniego mężczyzny. Mechanizm wypadku był identyczny - kruchy lód nie wytrzymał ciężaru wędkarza, nie dając mu szans na ratunek.

WOPR apeluje: To nie są żarty!

Ratownicy wodni nie kryją frustracji z powodu brawury osób wchodzących na zamarznięte akweny. Zbliżająca się odwilż sprawia, że lód staje się śmiertelnie niebezpieczny.

- WOPR nadal ostrzega! Nie wchodź na lód! Nie ma bezpiecznego lodu! Idzie ocieplenie, lód topnieje, będzie cieńszy! To apel kierowany w szczególności do wędkarzy"

Służby podkreślają, że przy obecnych warunkach atmosferycznych pokrywa lodowa przypomina swoją strukturą niestabilną "kaszę". Wejście na taką powierzchnię wiąże się z ogromnym ryzykiem utraty życia.