Dramatyczne sceny przed komisariatem. Nagle upadła tuż pod oknami policjantów

2026-02-13 13:03

To mogło skończyć się tragicznie. Przed komisariatem policji w Bogatyni 50-letnia kobieta nagle straciła przytomność i upadła na chodnik. Tylko dzięki czujności dyżurnego i szybkiej reakcji funkcjonariuszy nie doszło do tragedii.

Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce przed budynkiem Komisariatu Policji w Bogatynia. Kobieta w wieku około 50 lat nagle osunęła się na ziemię tuż przy wejściu do jednostki. Całą sytuację zarejestrowały kamery monitoringu.

W chwili zdarzenia dyżurny pełnił standardowe obowiązki - odbierał telefony, obsługiwał osoby zgłaszające się do komisariatu i jednocześnie obserwował obraz z kamer. To właśnie na jednym z monitorów dostrzegł kobietę leżącą przed wejściem.

- Dzięki czujności dyżurnego i szybkiej reakcji policjantów z Komisariatu Policji w Bogatyni 50-letnia kobieta, która straciła przytomność przed budynkiem jednostki, szybko otrzymała niezbędną pomoc. 

- przekazuje nadkom. Agnieszka Goguł, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu. 

Funkcjonariusz natychmiast przerwał wykonywane czynności i wezwał będących na miejscu policjantów.

Liczyła się każda sekunda

Mundurowi bez chwili wahania ruszyli na pomoc. Gdy dotarli do kobiety, ta na chwilę odzyskała przytomność, jednak jej stan był poważny - miała duże problemy z oddychaniem. Istniało podejrzenie, że mogła się zadławić. Funkcjonariusze profesjonalnie udrożnili jej drogi oddechowe, a następnie ułożyli ją w pozycji bezpiecznej. Cały czas monitorowali jej funkcje życiowe aż do przyjazdu wezwanego na miejsce karetki. 

Przyczyną całego zajścia był najprawdopodobniej nagły atak epilepsji.

- To zdarzenie pokazuje, że policyjna służba to nie tylko reagowanie na zgłoszenia, ale również stała czujność i gotowość do niesienia pomocy każdemu, kto jej potrzebuje 

- podsumowuje nadkom. Agnieszka Goguł.

Czym jest padaczka i jak reagować w razie ataku?

Padaczka (epilepsja) to przewlekła choroba neurologiczna, na którą cierpi ponad 50 milionów osób na świecie. W Polsce zmagają się z nią około 400 tysięcy pacjentów. Napad padaczkowy najczęściej kojarzy się z drgawkami całego ciała, jednak objawy mogą być znacznie bardziej zróżnicowane. U części osób pojawiają się zaburzenia wzroku, węchu czy słuchu. Możliwe są także symptomy dotyczące sfery psychicznej, autonomicznej (np. nagłe poty, kołatanie serca) czy ruchowej.

Policjaci przypominają, że będąc świadkiem ataku, najważniejsze jest zachowanie spokoju. Należy usunąć z otoczenia przedmioty, które mogą stanowić zagrożenie, ale nie wolno na siłę powstrzymywać drgawek ani wkładać czegokolwiek do ust osoby chorej. Kluczowe jest ułożenie jej w pozycji bocznej ustalonej, aby zapewnić drożność dróg oddechowych.

Pomoc medyczną trzeba wezwać przede wszystkim wtedy, gdy jest to pierwszy napad w życiu danej osoby, drgawki trwają dłużej niż 5 minut, kolejne napady występują jeden po drugim bez odzyskania przytomności, atak dotyczy kobiety w ciąży lub osoby chorej na cukrzycę, a także gdy podczas napadu dojdzie do urazu.