Oszustwo na policjanta w Strzelinie. Jak działali przestępcy?
Wszystko zaczęło się 18 marca 2026 roku od telefonu do 77-letniej mieszkanki Strzelina. Dzwoniący mężczyzna przedstawił się jako funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu i opowiedział zmyśloną historię o rzekomej akcji przeciwko grupie przestępczej. Jego celem było przekonanie seniorki, że jej oszczędności są zagrożone i tylko współpraca z nim może je uratować. Oszust przez cały czas utrzymywał połączenie, aby uniemożliwić kobiecie kontakt z rodziną lub prawdziwą policją, budując atmosferę ciągłego napięcia i presji.
Seniorka wyrzuciła przez okno ponad 71 tysięcy złotych
Aby uwiarygodnić swoje działania, przestępca rzekomo przełączył rozmowę do policjanta z komendy w Strzelinie, który potwierdził całą historię. Działająca pod wpływem ogromnego stresu 77-latka postępowała zgodnie z instrukcjami. Spakowała wszystkie swoje oszczędności, czyli ponad 71 tysięcy złotych, do metalowej puszki. Następnie, zgodnie z poleceniem fałszywego funkcjonariusza, wyrzuciła pakunek przez okno swojego mieszkania, gdzie czekali już na niego oszuści.
Zatrzymanie oszustów na gorącym uczynku. Policyjna akcja w Strzelinie
Na szczęście prawdziwi policjanci ze Strzelina otrzymali informację o podejrzanej rozmowie telefonicznej prowadzonej przez seniorkę. Dzięki błyskawicznej i skutecznej współpracy kryminalnych ze Strzelina oraz funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, zorganizowano zasadzkę. 36-letnia kobieta i 28-letni mężczyzna, mieszkańcy Wrocławia, zostali zatrzymani tuż po podniesieniu puszki z pieniędzmi. Cała skradziona kwota, ponad 71 tysięcy złotych, została odzyskana i wróci do właścicielki.
Areszt i zarzuty dla pary z Wrocławia. Grozi im do 8 lat więzienia
Zatrzymana para usłyszała już prokuratorskie zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz dokonania oszustwa. Na wniosek prokuratury, Sąd Rejonowy w Strzelinie zdecydował o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego. Oboje podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy, oczekując na dalsze postępowanie w sprawie. Za popełnione przestępstwo grozi im kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności, a śledczy sprawdzają teraz, czy para nie ma na koncie innych podobnych oszustw na terenie Dolnego Śląska.
Źródło: Policja.pl