Mrok na trybunach Zagłębia Lubin. Tak kibice zareagowali na krwawą strzelaninę

2026-05-15 21:53

Piątkowe rozgrywki piłkarskie Zagłębia Lubin toczyły się w cieniu makabrycznych wydarzeń z ostatnich dni. Sympatycy drużyny zasiedli na trybunach w czarnych strojach. Stanowiło to hołd dla dwóch zastrzelonych niedawno mężczyzn. Jednocześnie śledczy przekazali w piątek szokujące doniesienia o losach podejrzanego o dokonanie masakry.

Zagłębie Lubin grało z Pogonią Szczecin. Kibice w żałobie po strzelaninie

Piątkowe starcie pomiędzy Pogonią Szczecin a zespołem Zagłębia Lubin zdominował wyjątkowo przygnębiający widok w sektorze gości. Zagorzali fani popularnych „Miedziowych” przyjechali na to spotkanie ubrani wyłącznie w czarne barwy. W ten niezwykle wymowny sposób postanowili uczcić pamięć ofiar niedawnej masakry w ich mieście. Zgromadzeni na stadionie kibice rozpostarli także specjalny transparent, który miał przypominać o zmarłym koledze.

Brutalna egzekucja wywołała ogromne poruszenie wśród najbardziej zagorzałych zwolenników miedziowego klubu. W przestrzeni internetowej szybko zaczął krążyć stanowczy komunikat, który pojawił się między innymi na profilu „Stadionowi Oprawcy”. Inicjatorzy akcji wprost wezwali wszystkich kibiców do założenia czarnego ubioru na czas ligowej potyczki ze szczecińską Pogonią.

Kibice posłuchali tego internetowego wezwania. Jednolite, mroczne ubiory oraz ogromny transparent stanowiły jawny dowód głębokiej solidarności i żałoby po dramacie, jaki rozegrał się kilka dni temu. 

Strzelanina na Jastrzębiej. Co wiadomo? 

Koszmar rozegrał się w nocy z 12 na 13 maja na terenie jednego z bloków przy ulicy Jastrzębiej. Z relacji okolicznych świadków wynika, że w późnych godzinach wieczornych słychać było głośne huki, które natychmiast skojarzono z użyciem broni palnej. Szybko po tych sygnałach teren osiedla zaroił się od policjantów oraz karetek pogotowia ratunkowego.

Służby odkryły na miejscu zwłoki dwóch mężczyzn w wieku 30 oraz 31 lat. Bezpośrednią przyczyną ich zgonu okazały się strzały z pistoletu. Obrażenia odniosła także trzecia ofiara, którą pilnie przetransportowano do placówki medycznej. Z zakulisowych informacji wynika, że uczestnicy tego zajścia byli powiązani z ruchem kibicowskim miejscowej drużyny piłkarskiej. Śledczy odmawiają na ten moment formalnego potwierdzenia tych spekulacji.

Poszukiwany 21-latek z Lubina odnaleziony

W piątek policjanci przekazali nowe informacje w sprawie poszukiwanego 21-latka, podejrzewanego o dokonanie masakry. Służby przyjęły zawiadomienie o dziwnie zachowującym się człowieku, który ukrywał się pod wiatą w województwie wielkopolskim. Policyjna akcja na miejscu przybrała nieoczekiwanie fatalny obrót.

- Dzisiaj po godz. 8:30 na terenie jednego z powiatów w województwie wielkopolskim policjanci interweniowali w związku ze zgłoszeniem dotyczącym nieznanego okolicznym mieszkańcom mężczyzny, który przebywał w ogólnodostępnej wiacie. W momencie, gdy funkcjonariusz zbliżał się do obiektu mężczyzna popełnił samobójstwo przy użyciu broni palnej

- przekazała podkomisarz Sylwia Serafin z policji w Lubinie. 

Szczegółowa weryfikacja tożsamości denata szybko wykazała, że to ścigany od dłuższego czasu 21-letni chłopak. To on uchodził za głównego sprawcę ataku z użyciem ostrej amunicji.

- Dalsze czynności prowadzone w tej sprawie przez policjantów z Wielkopolski, a także funkcjonariuszy dolnośląskiej policji, w tym z Lubina, potwierdziły, że był to mężczyzna poszukiwany od kilku dni przez mundurowych. Mężczyzna był podejrzewany o udział w poważnym zdarzeniu o charakterze kryminalnym na terenie Lubina. Sprawa objęta jest śledztwem prokuratorskim i z uwagi na dobro postępowania to wszystkie informacje, które możemy obecnie przekazać

- dodała podkomisarz Sylwia Serafin.

Sekcje zwłok we Wrocławiu. Śledczy badają strzelaninę w Lubinie

Śmierć domniemanego zabójcy wcale nie zamyka policyjnych czynności w tej sprawie. Na piątek wyznaczono drobiazgowe badania ciał obu ofiar. Procedury te miały zostać przeprowadzone przez specjalistów z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu.

Prokuratorzy stanowczo zaznaczają, że dochodzenie pozostaje otwarte. Kolejne komunikaty ujrzą światło dzienne dopiero po wykonaniu najważniejszych czynności procesowych.