Polskie drogi są coraz gęściej naszpikowane technologią, która ma za zadanie studzić zapał miłośników szybkiej jazdy. Choć kierowcy doskonale wiedzą o obecności żółtych kamer, statystyki Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego (GITD) porażają. Istnieje w naszym kraju jedna lokalizacja, która stała się absolutnym postrachem zmotoryzowanych, generując lawinę wezwań do zapłaty.
Czarna dziura na mapie Dolnego Śląska. Tutaj kamery błyskają bez przerwy
Gdzie polscy kierowcy najczęściej dają się złapać w pułapkę? Absolutnym numerem jeden na mapie drogowych koszmarów jest Dolny Śląsk. Jak wyliczył portal moto.pl, najbardziej bezwzględnym odcinkowym pomiarem prędkości w kraju jest ten zamontowany na autostradzie A4, na trasie między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi.
Statystyki bazy CANARD dosłownie zwalają z nóg:
- 39 175 – tyle naruszeń zarejestrował ten jeden odcinek w całym 2025 roku,
- 107 zdjęć – tyle średnio wpadało do systemu każdej doby,
- Blisko 5 wpadek na godzinę – to oznacza, że kierowcy dawali się tam złapać średnio co 12 minut!
Skąd tak gigantyczna liczba mandatów w tym konkretnym miejscu? Odpowiedź jest prosta: to klasyczna pułapka na rutynę. Kierowcy jadący autostradą odruchowo trzymają się standardowego limitu 140 km/h. Zapominają jednak, że na tym pechowym odcinku obowiązuje specjalne, mocno obniżone ograniczenie prędkości - zaledwie do 110 km/h.
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?
Warto przypomnieć, na czym polega działanie tego systemu. To nie jest klasyczny fotoradar pstrykający pojedyncze zdjęcie. Oficjalne wyjaśnienie znajdujemy na stronie canard.gitd.gov.pl:
"Urządzenia służą do monitorowania prędkości pojazdów na niebezpiecznych odcinkach dróg. System wylicza średnią prędkość, bazując na pomiarze czasu przejazdu pomiędzy początkiem i końcem monitorowanej trasy. Kluczową zaletą OPP jest możliwość nakłonienia kierowców do ograniczenia prędkości na całej długości monitorowanego odcinka, co istotnie wpływa na poprawę poziomu bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu. CANARD dysponuje teraz łącznie 93 tego rodzaju urządzeniami, a z ich wykorzystaniem kontrolowanych będzie w sumie ok. 300 km dróg."
Taryfikator mandatów. Tyle zapłacisz za przekroczenie prędkości
Kary za przekroczenie prędkości na odcinku z pomiarem są identyczne jak w przypadku tradycyjnego fotoradaru. Taryfikator jest bezlitosny, a punkty karne sumują się bardzo szybko.
- do 10 km/h – 50 zł i 1 punkt karny
- 11–15 km/h – 100 zł i 2 punkty
- 16–20 km/h – 200 zł i 3 punkty
- 21–25 km/h – 300 zł i 5 punktów
- 26–30 km/h – 400 zł i 7 punktów
- 31–40 km/h – 800 zł (recydywa 1600 zł) i 9 punktów
- 41–50 km/h – 1000 zł (recydywa 2000 zł) i 11 punktów
- 51–60 km/h – 1500 zł (recydywa 3000 zł) i 13 punktów
- 61–70 km/h – 2000 zł (recydywa 4000 zł) i 14 punktów
- powyżej 70 km/h – 2500 zł (recydywa 5000 zł) i 15 punktów.
Z danych GITD wynika, że najczęściej, bo w niemal 58% przypadków, kierowcy przekraczają prędkość o 11 do 20 km/h.
To jednak nie koniec rewolucji. W ramach gigantycznej inwestycji, której wartość opiewa na niespełna 85 milionów złotych, do użytku zostanie oddanych aż 43 nowych odcinkowych pomiarów prędkości. Całe przedsięwzięcie zyskało wsparcie finansowe pochodzące bezpośrednio z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Po sfinalizowaniu wszystkich zaplanowanych prac montażowych, CANARD będzie zarządzał potężną siecią obejmującą 114 lokalizacji.
Polecany artykuł: