Ktoś celowo podpala lasy? Leśnicy biją na alarm po serii pożarów

2026-04-30 11:04

Czy ktoś z premedytacją niszczy dolnośląskie lasy? Tylko w kwietniu straż pożarna interweniowała trzykrotnie w tej samej okolicy, walcząc z szalejącym żywiołem. Straty rosną w zatrważającym tempie, a miejscowi leśnicy podejrzewają, że za serią incydentów stoi sprawca poruszający się na jednośladzie. Nadleśnictwo Legnica wystosowało w tej sprawie pilny komunikat.

Ostatnie tygodnie przyniosły na Dolnym Śląsku lawinę niezwykle niepokojących incydentów związanych z płonącymi lasami Wyłącznie w kwietniu zastępy strażackie wyjeżdżały aż trzy razy w ten sam rejon, gasząc pożar trawiący las tuż przy szlaku rowerowym między Lisowicami a Ścinawą. Przedstawiciele Nadleśnictwa Legnica podejrzewają, że seria tych zdarzeń to celowe działanie człowieka. Problem jest wyjątkowo palący, ponieważ z powodu utrzymującej się suszy zagrożenie pożarowe w regionie osiągnęło poziom krytyczny.

Seria pożarów przy ścieżce rowerowej koło Ścinawy

Nagromadzenie incydentów w jednym rejonie jest zbyt duże, aby uznać to za zwykły wypadek. Ogień regularnie pojawia się tuż przy trasie dla rowerów, a częstotliwość tych zdarzeń budzi uzasadniony niepokój służb. W samym kwietniu do pożarów dochodziło w Wielki Piątek, w trakcie Niedzieli Wielkanocnej oraz w piątek, 17 kwietnia. W rozmowie z  "Super Expressem", urzędnicy nadleśnictwa nie ukrywają zaniepokojenia całą sytuacją.

- Mamy podejrzenie, że to ktoś celowo podpala. Zbieg okoliczności jest taki, że do pożarów dochodzi w jednym miejscu, wzdłuż trasy rowerowej

- przekazał pracownik legnickiego nadleśnictwa. Służby przypuszczają, że sprawca wykorzystuje rower do przemieszczania się po leśnych trasach i w ten sposób systematycznie podkłada ogień pod kolejne fragmenty zarośli.

Podpalacz na Dolnym Śląsku zniszczył 12-letni las

Rozmiar dewastacji jest wprost przytłaczający. Ostatni pożar, który wybuchł 17 kwietnia, doszczętnie zniszczył aż 1,5 hektara dwunastoletniego, świeżo odrodzonego młodnika. Jak relacjonują miejscowi leśnicy, dokładnie ten sam teren padł już w przeszłości ofiarą gigantycznego pożaru.

- To jest miejsce, gdzie w 2014 roku doszło do bardzo dużego pożaru, spaliło się wówczas około 49 hektarów lasu. Później posadzono nowy las i w tej chwili znów dochodzi do pożarów

- relacjonuje z żalem jeden z leśników.

Nadleśnictwo Legnica apeluje do mieszkańców po pożarach

Reagując na niebezpieczeństwo oraz skrajną lekkomyślność, Nadleśnictwo Legnica zdecydowało się na publikację komunikatu skierowanego do mieszkańców. Leśnicy podkreślają, że to zazwyczaj czynnik ludzki odpowiada za pojawienie się płomieni, dlatego wzywają wszystkich do zachowania najwyższej czujności i natychmiastowego zgłaszania wszelkich nietypowych sytuacji.

"17 kwietnia na terenie Leśnictwa Mierzowice, spaleniu uległ młodnik w wieku około 12 lat o powierzchni 1,5 ha. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną pożaru mogło być podpalenie. I niestety jest to już kolejny tego typu przypadek w tej okolicy. Trzeba powiedzieć to wprost - człowiek jest najczęstszą przyczyną powstawania pożarów lasów.. Często wystarczy chwila nieuwagi, ale zdarzają się też sytuacje celowego działania, które niszczy przyrodę budowaną przez lata. Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialność. W lesie ogień to ogromne zagrożenie - nie zostawiajmy niedopałków, nie rozpalajmy ognisk w niedozwolonych miejscach i reagujmy, gdy widzimy niepokojące zachowania. Jeśli zauważysz coś podejrzanego - nie ignoruj tego. Powiadom odpowiednie służby. Wspólnie możemy zapobiegać takim tragediom."

- czytamy w opublikowanym przez leśników komunikacie. Sprawa została już oficjalnie zgłoszona funkcjonariuszom policji, którzy wszczęli stosowne postępowanie. W powstrzymywaniu pożarów kluczową funkcję pełnią jednostki straży pożarnej, do których pracownicy Lasów Państwowych kierują szczególne wyrazy wdzięczności.

"Dziękujemy druhom ze Straży Pożarnej! Bez Waszej odwagi i determinacji rozmiar szkód byłby nieporównywalnie większy.."