Kierowca z zarzutami po tragedii w Bardzie. Mówi tylko jedną rzecz

2026-06-12 17:22

Prokuratura postawiła zarzuty 52-latkowi, który w środowe popołudnie wjechał na chodnik w dolnośląskim Bardzie, doprowadzając do śmierci 45-letniego mężczyzny i jego 12-letniego syna. Mężczyzna twierdzi, że nie pamięta zdarzenia. Złożony zostanie wniosek o tymczasowy areszt.

Zarzuty po śmiertelnym wypadku w Bardzie. Prokuratura wnosi o areszt

52-letni kierowca usłyszał zarzuty w związku z tragedią, jaka rozegrała się w dolnośląskim Bardzie. Mężczyźnie zostały  postawione zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Jak przekazał Radiu Eska Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, podejrzany twierdzi, że w ogóle nie pamięta całego zdarzenia. Śledczy zdecydowali o przygotowaniu wniosku o tymczasowe aresztowanie 52-latka.

Sonda
Czy miałeś kiedyś wypadek drogowy?

„Postawiono mu zarzuty, on się nie przyznał twierdząc, że nic nie pamięta, a zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym z artykułu 177 paragraf 2 Kodeksu Karnego. Prokurator po tym przesłuchaniu wystąpi z wniosek o tymczasowe aresztowanie”

Dramat na chodniku. Kierowca z Ząbkowic przygniótł ojca i syna do kościelnego muru

Przypomnijmy, że dramatyczne chwile rozegrały się w środę, 10 czerwca, w rejonie ulicy Głównej. Według prokuratury samochód marki toyota niespodziewanie zjechał z jezdni, wjeżdżając na chodnik i dociskając dwóch pieszych do ściany kościoła. Potem auto zderzyło się jeszcze z nadjeżdżającym z naprzeciwka pojazdem, również toyotą. Potrąceni piesi, 45-latek oraz 12-latek, zmarli mimo reanimacji. Przebywający w szpitalu kierowca, mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, został przesłuchany w piątek i poznał wtedy treść zarzutów.

Quiz. Miasto, czy wieś? Pytamy o miejscowości województwa dolnośląskiego
Pytanie 1 z 15
Miękinia

Zgodnie z Kodeksem karnym czyn ten, opisany w artykule 177 paragraf 2, jest zagrożony wyrokiem do ośmiu lat więzienia w przypadku, gdy skutkuje on śmiercią lub poważnymi obrażeniami. Prokuratorzy zdecydowali się wystąpić o zastosowanie aresztu tymczasowego, decyzję w tej sprawie podejmie sąd. Funkcjonariusze wciąż analizują przyczyny wypadku. 

Powódź 2024. Zalane Bardo