Kobieta zmarła po ciosie nożem. Córka powiadomiła policję po wyznaniu ojca

2026-10-12 15:39

Koszmarne sceny rozegrały się na Dolnym Śląsku, gdzie w jednym z legnickich mieszkań natrafiono na zwłoki 55-latki. Policjanci zatrzymali 58-letniego Dariusza S., który był mężem ofiary. Ze zgromadzonych informacji wynika, że sprawca ugodził swoją żonę tylko jeden raz, ale rana okazała się niezwykle poważna i śmiertelna w skutkach.

Radiowóz z włączonymi sygnałami i policjant w kamizelce na miejscu zbrodni. O tragedii w Legnicy przeczytasz w Eska Wrocław.
Autor: Wygenerowane przez AI zdj. ilustracyjne

W jednym z mieszkań w Legnicy rozegrał się prawdziwy koszmar, którego wynikiem była śmierć 55-letniej kobiety. Funkcjonariusze policji podjęli decyzję o aresztowaniu 58-letniego Dariusza S., będącego mężem zmarłej, który po zdarzeniu oddalił się od miejsca tragedii. Obecnie śledztwem zajmuje się prokuratura, która przekazała wstrząsające szczegóły dramatu w Legnicy. 

Policjanci ruszyli do akcji od razu po zgłoszeniu, co szybko doprowadziło do zatrzymania podejrzanego 58-latka. Oficer prasowa z legnickiej komendy poinformowała o pierwszych podjętych krokach w ramach całego śledztwa.

- W jednym z mieszkań doszło do zabójstwa kobiety. Sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia, jednak w wyniku podjętych działań policjanci ustalili jego miejsce pobytu i zatrzymali mężczyznę. Prowadzone są czynności mające na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności przebiegu tego tragicznego zdarzenia

- poinformowała Radio Eska aspirant Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.

Tragedia w Legnicy. Prokuratura ujawnia okoliczności śmierci 55-latki

Szczegóły dotyczące tej szokującej sprawy przedstawiła nam prokuratura. Wiadomo, że to córka zawiadomiła policję, gdy tylko ojciec powiedział jej o ty, co zrobił. Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy w rozmowie z Radiem Eska potwierdziła przebieg zatrzymania pijanego podejrzanego i wskazała na ogromne ryzyko targnięcia się przez niego na własne życie.

- Do zatrzymania mężczyzny doszło w niedzielę, 11 października, po tym jak została powiadomiona policja przez córkę tego mężczyzny, który przyznał się jej, że zabił matkę. Mężczyzna był bardzo nietrzeźwy, dlatego trzeba było poczekać aż wytrzeźwieje i dokonać konsultacji psychiatrycznej, ponieważ groził samobójstwem

- wyjaśniła prokurator Liliana Łukasiewicz w rozmowie z Radiem Eska.

Zabójstwo na Dolnym Śląsku. Śledczy o jednym ciosie nożem

Przesłuchanie aresztowanego stało się możliwe dopiero po tym, jak mężczyzna wytrzeźwiał i przeprowadzono niezbędną ocenę u lekarza psychiatry. Służby zebrały do tego czasu materiał dowodowy, wliczając w to zeznania świadków. Jeden z nich również znajdował się pod wpływem alkoholu, przez co musiał złożyć zeznania dopiero następnego dnia.

- Prokurator przeanalizował zgromadzony przez policję materiał dowodowy. Były to zeznania licznych świadków, a także istotnego świadka zdarzenia, który też był wczoraj nietrzeźwy i dopiero dzisiaj można było z nim wykonać czynności. Z tego materiału dowodowego wyłania się taki obraz, że mężczyzna wczoraj zadał swojej żonie jeden cios nożem w okolice stawu podkolanowego, czym spowodował u niej obrażenia w postaci uszkodzenia tętnicy podkolanowej i jej śmierci na skutek wykrwawienia - przekazuje prokurator Liliana Łukasiewicz.

Dariusz S. z zarzutami. Mężowi grozi dożywocie za śmierć żony

Opracowanie zgromadzonego materiału dowodowego doprowadziło do sformułowania przez śledczych zarzutu. 58-letni Dariusz S. nie usłyszał oficjalnego zarzutu popełnienia morderstwa, lecz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Mimo zastosowania takiej kwalifikacji prawnej czynu, polski wymiar sprawiedliwości może orzec niezwykle rygorystyczne konsekwencje dla nożownika z dolnośląskiego miasta.

- W związku z tym prokurator postawił temu mężczyźnie zarzut nie zabójstwa, ale spowodowania ciężkich obrażeń ciała, których skutkiem była śmierć. Taki zarzut również jest bardzo poważnie zagrożony, bo jest tak jak zabójstwo zagrożony karą dożywotniego pozbawienia wolności. Mężczyźnie grozi kara od pięciu lat pozbawienia wolności do nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Dzisiaj ten mężczyzna został doprowadzony, trwają czynności procesowe z jego udziałem

- dodaje prokurator.

ROLKI