Muzeum Narodowe we Wrocławiu ma ogromne powody do świętowania. Instytucja właśnie podzieliła się wynikami frekwencji za 2025 rok i są one absolutnie powalające. Jak poinformowano w oficjalnym komunikacie, padł historyczny rekord.
- Rekordowa frekwencja w Muzeum Narodowym i oddziałach! Blisko 800 000 osób odwiedziło nas w 2025 roku!
- przekazuje muzeum na swojej oficjalnej stronie.
Okazuje się, że dla Muzeum Narodowego we Wrocławiu i Muzeum Etnograficznego był to najlepszy rok w całej historii, a dla Muzeum „Panorama Racławicka” – najlepszy w całym XXI wieku. Dokładne liczby zwiedzających w poszczególnych oddziałach wyglądają następująco:
- Muzeum „Panorama Racławicka” – 491 199 osób
- Muzeum Narodowe we Wrocławiu – 193 541 osób
- Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej – 75 935 osób
- Muzeum Etnograficzne – 34 527 osób
Nie tylko Panorama. Co jeszcze przyciągnęło gości?
Chociaż to „Panorama Racławicka” jest bezdyskusyjną królową popularności, cały kompleks muzealny tętnił życiem przez cały 2025 rok. W tym czasie:
- otwarto 14 wystaw czasowych,
- zorganizowano ponad 2000 zajęć edukacyjnych,
- pozyskano do zbiorów 936 nowych muzealiów, w tym dzieła takich mistrzów jak Peter Paul Rubens, Artur Grottger czy fotografie Zofii Rydet.
Co więcej, do zbiorów powróciły bezcenne dzieła, takie jak barokowa rzeźba Immaculaty czy obraz Berthy Wegmann „Lato”. Z okazji 40-lecia udostępnienia „Panoramy Racławickiej” we Wrocławiu zorganizowano też wielką kampanię promocyjną, a na jednej z kamienic w centrum miasta powstał imponujący mural.
Fenomen Panoramy Racławickiej. O co tyle hałasu?
Co sprawia, że to monumentalne malowidło od lat fascynuje kolejne pokolenia? To nie tylko obraz, ale cała historia.
- Pomysłodawcą „Panoramy Racławickiej”, olbrzymiego obrazu o wymiarach 15 × 114 m, był znany lwowski malarz Jan Styka (1858–1925), który zaprosił do współpracy znakomitego batalistę Wojciecha Kossaka (1856–1942). (...)Autorom pomysłu zależało głównie na upamiętnieniu tradycji narodowych w 100. rocznicę insurekcji kościuszkowskiej – bitwy stoczonej 4 kwietnia 1794 r. pod Racławicami
- czytamy na stronie Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Dzieło po raz pierwszy pokazano publiczności we Lwowie w 1894 roku i od razu stało się sensacją.
Burzliwa historia wielkiego dzieła
Losy obrazu były równie dramatyczne, co bitwa, którą przedstawia. Po II wojnie światowej płótno trafiło do Wrocławia, ale na jego ponowne wystawienie trzeba było czekać dekadami.
- Wojenne i późniejsze losy „Panoramy Racławickiej” okazały się burzliwe. Obraz przeżył bombardowanie, wieloletnią egzystencję z trutką na szczury w naprędce skleconej drewnianej skrzyni, a po wojnie (...) stał się obiektem starć i kartą przetargową polityków najwyższego szczebla i przez wiele lat nie był udostępniany publiczności (...). Oczekiwania wielu Polaków spełniły się dopiero po wstrząsie sierpnia 1980, kiedy to pomysł wybudowania we Wrocławiu rotundy ekspozycyjnej uzyskał nareszcie przysłowiowe zielone światło - można przeczytać na stronie muzeum.
Uroczyście otwarta 14 czerwca 1985 roku, „Panorama Racławicka” natychmiast stała się główną atrakcją miasta. Odwiedzili ją m.in. papież Jan Paweł II, królowa Holandii Beatrix i Czesław Miłosz.
Przenieś się w czasie. Jak wygląda wizyta w Panoramie Racławickiej?
Wizyta w rotundzie to coś więcej niż oglądanie obrazu. To prawdziwa podróż w czasie, co podkreśla portal visitwroclaw.eu:
- Muzeum Panorama Racławicka to jedno z tych niezwykłych miejsc, które pozwalają przenieść się w czasie - zarówno dosłownie, jak i w przenośni. (...) Dzięki sprytnemu połączeniu malarskich trików, odpowiedniego oświetlenia, sztucznego ukształtowania terenu i zaciemnionej ścieżki prowadzącej do wnętrza, całość tworzy niezwykłą iluzję uczestnictwa w historycznym wydarzeniu
- czytamy na visitwroclaw.eu
Polecany artykuł: