Spis treści
170 osób zakażonych w czeskim sanatorium
Niepokojące informacje napłynęły z Czech - w jednym z sanatoriów w Luhacovicach doszło do dużego ogniska norowirusa. Zakażenie potwierdzono u około 170 osób. Ze względu na sytuację zdecydowano o czasowym wstrzymaniu przyjmowania nowych pacjentów. Takie rozwiązanie ma ograniczyć dalsze rozprzestrzenianie się wirusa i umożliwić opanowanie ogniska.
Norowirus wyjątkowo łatwo się rozprzestrzenia
Norowirus jest jednym z najczęstszych powodów ostrych zakażeń przewodu pokarmowego. Problem z jego zwalczaniem polega przede wszystkim na tym, że do zakażenia może dojść bardzo łatwo.
Wirus może przenosić się między ludźmi, ale również za pośrednictwem skażonych powierzchni, żywności czy wody. Wystarczy kontakt z przedmiotem, na którym znajdują się cząsteczki wirusa, a następnie dotknięcie ust.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Nadmorskie uzdrowisko czeka na kuracjuszy. Przed znanym sanatorium pustki
Norowirus objawy
Norowirus zwykle nie daje subtelnych objawów. Choroba może rozpocząć się gwałtownie, często w ciągu kilkudziesięciu godzin od kontaktu z wirusem. Najbardziej charakterystyczne są:
- nagłe i intensywne wymioty,
- wodnista biegunka,
- bóle i skurcze brzucha,
- nudności,
- osłabienie,
- czasami gorączka, ból głowy i mięśni.
Dla większości zdrowych osób zakażenie norowirusem jest krótkotrwałą, choć bardzo nieprzyjemną infekcją. Inaczej może wyglądać sytuacja w przypadku seniorów i osób, które zmagają się z innymi chorobami.
Czy Polacy mają powody do obaw?
Na ten moment nie ma informacji, aby zakażenie pojawiło się także w polskich sanatoriach, więc kuracjusze mogą odetchnąć z ulgą. Warto jednak pamiętać, że sanatoria to miejsca, w których wirusów - szczególnie teraz na początku sezonu jesiennego - może być więcej, tym samym należy szczególnie dbać o swoje zdrowie.