Pan Stanisław Zygmunt ma 66 lat i ogromne serce, którym dzieli się ze swoim 17-letnim wnukiem. Od czternastu lat żyli spokojnie w wynajmowanym mieszkaniu, tworząc kochającą się rodzinę. Sielanka skończyła się w lutym, gdy właścicielka lokalu wręczyła im wypowiedzenie. Termin? 31 marca. Od tego momentu życie seniora zamieniło się w koszmar.
- Zadałem pytanie, gdzie ja mam iść z wnuczkiem 17-letnim, czy ja mam iść na ulicę, czy pod most. Czy mam przyjść z pakunkami do urzędu miasta i tu zamieszkać? Apeluję o pomoc, żeby mi jak najszybciej dali jakiekolwiek mieszkanie, żebym mógł jak najszybciej zamieszkać z wnuczkiem i go nie stracić, na tym mi zależy
– wyznaje reporterowi Radia Eska łamiącym się głosem pan Stanisław.
Pętla zadłużenia i 800 złotych na życie
Sytuacja finansowa rodziny jest tragiczna, a wszystko przez błąd sprzed lat. Po śmierci żony pan Stanisław nie wiedział, że musi odrzucić spadek. W efekcie odziedziczył 25 tysięcy złotych długu, który teraz egzekwuje komornik, zabierając mu z emerytury niemal 900 złotych miesięcznie.
Choć łączny dochód rodziny (emerytura, 800 plus i wsparcie z MOPS) to 3830 złotych, koszty obecnego mieszkania i rachunków pochłaniają lwią część tej kwoty. Po opłaceniu wszystkiego, na jedzenie i leki dla dwóch osób zostaje zaledwie 800 złotych na cały miesiąc. Aby przeżyć, senior oddaje telefon do lombardu lub łapie się dorywczych napraw u znajomych.
- Staram się po prostu robić zakupy takie, żeby w miarę jakoś starczyło. Jeżeli mi brakuje, oddaję telefon do do lombardu. Pomagam niektórym ludziom w jakichś naprawach i zawsze te parę złotych dostaję
- opowiada.
Miasto: potrzebna aktualizacja dokumentów
Wrocławski magistrat tłumaczy, że sprawa jest bardziej skomplikowana. Jak wyjaśnia Michał Guz z Urzędu Miejskiego, wniosek pana Stanisława został złożony rok temu, kiedy jego sytuacja finansowa wyglądała inaczej.
- Rzeczywiście w ubiegłym roku pan Stanisław złożył wniosek o najem lokalu z puli gminy Wrocław
- przyznaje Michał Guz.
Według dokumentów z tamtego czasu dochody seniora były zbyt wysokie, aby mógł ubiegać się o mieszkanie socjalne lub komunalne.
- Natomiast to był wniosek z ubiegłego roku, gdzie z oświadczenia, z dokumentów, które przedstawił, wynikało, że że jego zarobki nie kwalifikują go do najmu socjalnego, ani do najmu komunalnego
- dodaje.
Urzędnicy podkreślają, że jeśli sytuacja finansowa seniora się zmieniła, powinien ponownie zaktualizować dokumenty.
- Jeżeli w międzyczasie sytuacja majątkowa, zarobkowa tego pana uległa zmianie, no to zapraszamy do ponownej weryfikacji i sprawa zostanie przeanalizowana
Problem w tym, że kolejna weryfikacja wniosków mieszkaniowych zaplanowana jest dopiero na jesień.
- Kolejna taka procedura weryfikacji wnioskodawców będzie jesienią, więc w tym momencie pan, niestety, ale musi uzbroić się w cierpliwość i troszeczkę poczekać
- zaznacza.
Magistrat wskazuje również, że w nagłych przypadkach można zwrócić się o wsparcie do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
- Jeżeli pan potrzebuje mieszkania natychmiast i nie widzi innego rozwiązania może się również zwrócić o pomoc do MOPS-u
- dodaje w rozmowie z reporterem Radia Eska przedstawiciel urzędu.
Strach przed rozdzieleniem
Największym lękiem 66-latka nie jest brak dachu nad głową dla niego samego, ale los wnuka, który uczy się na kucharza i jest dla dziadka największym wsparciem. Brak stałego zameldowania i miejsca do życia może oznaczać, że 17-latek trafi do placówki opiekuńczej.
Najważniejsze dla mnie teraz jest mieszkanie, więcej nic. Jeżeli bym jakiekolwiek mieszkanie socjalne otrzymał, w tej chwili problem byłby rozwiązany, bo wtedy mam wnuczka przy sobie i już bym sobie inaczej radził
- podkreśla pan Stanisław.
Puste mieszkania za ścianą
Co najbardziej boli seniora? Fakt, że w jego najbliższym otoczeniu widzi puste lokale, które mogłyby stać się ich nowym domem. Wspomina o pustostanach, z których jeden stoi nieużywany od ośmiu lat. Mimo to, procedury i terminy weryfikacji blokują możliwość szybkiej pomocy.
Czas ucieka. Jeśli do końca marca nie uda się znaleźć rozwiązania, 66-letni dziadek i jego nastoletni wnuk mogą stracić dach nad głową.
Materiał powstał we współpracy z Miłoszem Stępniem z Radia ESKA Wrocław.