Dramat we Wrocławiu! Weszli do mieszkania i zamarli. Wszędzie były gołębie i odchody

2026-02-26 8:04

Niewyobrażalny fetor i dziesiątki ptaków. Strażnicy miejscy z Wrocławia przeżyli szok, gdy weszli do jednego z mieszkań. To, co tam zastali, trudno opisać słowami.

Horror w bloku we Wrocławiu. Gołębie przejęły władzę nad mieszkaniem!

Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Nowowiejskiej we Wrocławiu od dawna mogli podejrzewać, że za drzwiami jednego z lokali dzieje się coś niedobrego. Jednak to, co ujrzeli strażnicy miejscy, przekroczyło granice wyobraźni. Gdyby nie interwencja MOPS-u i administracji, ten "gołębi azyl" w środku miasta mógłby doprowadzić do prawdziwej katastrofy sanitarnej.

Siłowe wejście i widok jak z koszmaru

Wszystko zaczęło się od przedłużającego się braku kontaktu z lokatorką. Na miejsce wezwano wsparcie, obawiając się o życie kobiety.

- Wczoraj o godzinie 10:15 przy ulicy Nowowiejskiej funkcjonariusze Animal Patrolu podjęli interwencję związaną z niehumanitarnymi warunkami przetrzymywania zwierząt w jednym z lokali mieszkalnych. Działania przeprowadzono wspólnie z przedstawicielem Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej we Wrocławiu, administracji budynku „ARKADIA” oraz Fundacja Gruszętnik” 

- informuje Straż Miejska Wrocławia.

Sytuacja była na tyle napięta, że o pomoc poproszono strażaków, którzy mieli pomóc w dostaniu się do środka. Dopiero wizja wyważenia drzwi skłoniła właścicielkę do współpracy.

- Z uwagi na długotrwały brak kontaktu z właścicielką lokalu, pracownik MOPS-u wezwał na miejsce Straż Pożarną. Po przybyciu służb lokatorka jednak otworzyła drzwi do mieszkania

- czytamy w relacji mundurowych.

Gniazda między meblami

Po przekroczeniu progu funkcjonariusze zobaczyli sceny, których nie powstydziłby się sam Alfred Hitchcock. Mieszkanie nie przypominało już ludzkiego schronienia - było jedną, wielką wylęgarnią gołębi.

- W trakcie czynności ujawniono bardzo zły stan sanitarny lokalu. W całym mieszkaniu zalegała duża ilość ptasich odchodów, a w pomieszczeniach swobodnie przemieszczało się wiele gołębi. Funkcjonariusze Animal Patrolu oraz przedstawiciele fundacji zlokalizowali również gniazda z pisklakami oraz jaja złożone przez ptaki

 - podają strażnicy.

Skala problemu była ogromna. Mieszkanie było wypełnione ptactwem w każdym stadium rozwoju - od jaj, przez pisklęta, aż po dorosłe osobniki, które za nic miały obecność ludzi.

Akcja ratunkowa: Co z ptakami?

Fundacja "Gruszętnik" natychmiast przystąpiła do zabezpieczania młodych zwierząt, które nie poradziłyby sobie same w takich warunkach. Dorosłe gołębie, gdy tylko poczuły otwarcie "klatki", jaką stało się mieszkanie, opuściły lokal samodzielnie.

- W wyniku podjętych działań fundacja „Gruszętnik” zabezpieczyła 14 młodych osobników oraz odnalezione w mieszkaniu jaja

- podsumowuje Straż Miejska Wrocławia.

To jednak nie koniec problemów. Teraz lokal wymaga gruntownego czyszczenia i dezynfekcji, co z pewnością nie będzie ani łatwe, ani tanie.

- Ze względu na stan lokalu dalsze czynności administracyjne i porządkowe prowadzić będzie administracja budynku „ARKADIA” we współpracy z MOPS-em

- informują służby.