„Różnica aż 10 koron na litrze benzyny. (...) Najazd Czechów na polskie stacje benzynowe przy granicy jest tak ogromny, że niektórym z nich w tym tygodniu zabrakło paliwa już po południu.” - pisze czeski portal blesk.cz. To oznacza, że Czesi mają u siebie niemal o 2 złote droższą benzynę, niż w Polsce. Jadą więc do przygranicznych miejscowości i tankują taniej w naszym kraju. Zdecydowanie najwięcej Czechów ustawia się w długich kolejkach do stacji Orlenu, ale i przy innych stacjach widać większe zainteresowanie.
Sporo czeskich kierowców ustawia się m.in. w Kudowie Słone – przygranicznej dzielnicy Kudowy-Zdroju. Jak informuje portal dziennik.walbrzych.pl, do tamtejszej stacji ustawia się niekiedy kilkanaście samochodów, a ostatnio na tankowanie kierowcy musieli czekać nawet 15 minut.
- Tankują nie tylko samochody. Zabierają ze sobą beczki i kanistry – czytamy w artykule. I można się Czechom nie dziwić, w przygranicznych miejscowościach po polskiej stronie paliwo w sobotę kosztowało 5,99 zł za litr. Z kolei po czeskiej stronie ceny benzyny powoli zbliżają się do 8 zł za litr.
Czesi liczą pieniądze. Jadą do Polski i robią zapasy
„Cena paliwa w Czechach rośnie w niespotykanym dotychczas tempie. W tym roku tak drogo nie sprzedano go w Czechach! Benzyna przekroczyła w zeszłym tygodniu granicę 40 koron czeskich i obecnie jej średnia cena wynosi 40,51 koron. We wtorek 19 września cena oleju napędowego przekroczyła 40 koron”- czytamy w serwisie blesk.cz
I jak się okazuje Czesi nie tylko szturmują stacje benzynowe w Polsce. Licznie przyjeżdżają na zakupy do przygranicznych miejscowości. Kupują przede wszystkim żywność, w tym ziemniaki, cebulę, masło, a także piersi z kurczaka, które są tańsze niż w Czechach. Zaopatrują się także w materiały budowlane, meble, czy ubrania. Drożyźnie w Czechach sprzeciwiają się mieszkańcy tego kraju. W ubiegłym tygodniu w tej sprawie w Pradze protestował 50 tysięcy osób.
"Najazd na przygraniczne biedronki też już długo trwa. W Międzylesiu w piątki tylko Czesi robią zakupy, Polaków max 2 procent" – komentuje mieszkaniec powiatu kłodzkiego.
Czeskie media informują, że kierowcom bardziej opłaca się tankować w Polsce do pełna. W Czechach spodziewane są kolejne podwyżki cen paliw.
„Mogą liczyć na to, że za tydzień olej napędowy i benzyna znów będą droższe. Cenę możemy oszacować z około trzytygodniowym wyprzedzeniem, a to, co będzie dalej, zależy od rynków ropy i walut” – czytamy w czeskich mediach.
„W przypadku obu paliw średnia cena wyniesie ponad 41 koron” – zapowiadają czescy eksperci.
Polecany artykuł: