Brutalne pobicie Ukraińców we Wrocławiu. Są zarzuty i wnioski o areszt

2026-07-28 16:50

Śledztwo w sprawie brutalnego pobicia młodej pary z Ukrainy we Wrocławiu nabiera tempa. Dwaj zatrzymani mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Prokuratura skierowała również do sądu wnioski o ich tymczasowe aresztowanie. Obaj odpowiedzą nie tylko za pobicie, ale także za stosowanie przemocy z powodu przynależności narodowej.

  • Dwóch zatrzymanych usłyszało zarzuty pobicia i przemocy na tle narodowościowym.
  • Prokuratura wystąpiła o ich tymczasowe aresztowanie.
  • Policja nadal poszukuje trzeciego uczestnika napaści.
UKRAIŃCY CZUJĄ SIĘ W POLSCE CORAZ MNIEJ BEZPIECZNIE? „BOJĘ SIĘ ODZYWAĆ NA ULICY” - KOMENTERY

Pobicie Ukraińców we Wrocławiu. Dwaj podejrzani z zarzutami

Przed prokuratorem stanęli 27-letni Tomasz M. oraz 45-letni Adam C. Obaj odpowiedzą za brutalne pobicie młodej pary z Ukrainy oraz stosowanie przemocy z powodu narodowości pokrzywdzonych. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Jakub Dłubacz, czynności z udziałem obu zatrzymanych zostały już zakończone.

- Adam C. był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, dlatego zarzut obejmuje również działanie w warunkach recydywy. Pierwszy z podejrzanych nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu - przekazał prokurator Radiu ESKA.

Recydywiście grozi ponad siedem lat więzienia

Różnica w sytuacji prawnej obu podejrzanych wynika z wcześniejszej karalności jednego z nich. 27-letni Tomasz M., który wcześniej nie był karany, może usłyszeć wyrok do 5 lat pozbawienia wolności. Znacznie surowsza kara grozi 45-letniemu Adamowi C. Z uwagi na recydywę może spędzić w więzieniu nawet 7 lat i 6 miesięcy. Według śledczych Adam C. jest gangsterem z kryminalną przeszłością. Prokuratura potwierdziła również, że mężczyzna był związany z federacją Gromda, organizującą walki bokserskie na gołe pięści.

Trzeci napastnik wciąż jest poszukiwany

To jednak nie koniec działań policji. Funkcjonariusze nadal poszukują trzeciego mężczyzny, który brał udział w napaści. Całe zajście zostało zarejestrowane przez świadka. Nagranie, które trafiło do mediów społecznościowych, pokazuje brutalny atak na młodą parę. Widać na nim, jak napastnicy biją mężczyznę, a jego partnerka, próbując go bronić, również staje się ofiarą agresji.

Młoda para z Ukrainy trafiła do szpitala

Po ataku 20-letnia kobieta i jej 21-letni partner zostali przewiezieni do szpitala. Ze zdjęć opublikowanych przez rodzinę wynika, że młoda Ukrainka doznała poważnych obrażeń ucha i wymagała założenia szwów. Poszkodowani mieli także obrażenia głowy. Sprawa wywołała ogromne poruszenie w całym kraju. Głos zabrał również premier Donald Tusk.

- Jeśli będziemy pozwalali bandytom tak bezkarnie bić i poniżać ludzi tylko dlatego, że mówią z trochę innym akcentem, to pogrzebiemy dobrą opinię Polski - napisał szef rządu. O tym, czy obaj podejrzani trafią do tymczasowego aresztu, w najbliższym czasie zdecyduje sąd. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Źródło: Radio ESKA