Afera na Dolnym Śląsku. Adwokat Ernest Z. zatrzymany. Chodzi o ogromne pieniądze

Wrocławscy śledczy prowadzą postępowanie wobec znanego mecenasa. Ernest Z. usłyszał zarzuty dotyczące m.in. oszustw i fałszerstw, przez które jego klienci mogli stracić ponad pół miliona złotych. Mężczyzna trafił już w ręce służb.

Znany adwokat zatrzymany na Dolnym Śląsku. Śledczy badają oszustwa i fałszowanie dokumentów
Autor: Olga Asotskaya/ Pexels.com zdj. ilustracyjne

Sprawa dotyczy adwokata Ernesta Z., który świadczył usługi prawne w woj. dolnośląskim i wielkopolskim. Z ustaleń śledczych wynika, że jego działania były dokładnie zaplanowane. Podejrzewa się go o celowe wprowadzanie w błąd urzędników bankowych, komorników oraz pracowników firm ubezpieczeniowych w celu wyłudzenia pieniędzy należnych jego klientom. Zasadniczym elementem tego procederu miało być posługiwanie się podrobioną dokumentacją. Według prokuratury adwokat fałszował pełnomocnictwa otrzymane od klientów, samodzielnie dopisując klauzule pozwalające mu na przelewanie środków na własne konto bankowe.

Wrocławska prokuratura ujawnia szczegóły śledztwa

O szczegółach sprawy poinformowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, Anna Zimoląg. Podkreśliła, że postępowanie skupia się na poważnych przestępstwach o charakterze finansowym.

-Prokuratura Regionalna we Wrocławiu prowadzi śledztwo przeciwko Ernestowi Z., podejrzanemu o oszustwa na szkodę klientów, których miał reprezentować jako pełnomocnik w różnych postępowaniach. Ernest Z. jest podejrzany o to, że działając na terenie Dolnego Śląska i Wielkopolski, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, będąc adwokatem, doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem pracowników banków, ubezpieczycieli i komorników za pomocą wprowadzenia w błąd co do istnienia po swojej stronie umocowania uprawniającego go do odbioru kwot należnych jego mocodawcom w różnych postępowaniach, w których ich reprezentował

- przekazała Anna Zimoląg z wrocławskiej prokuratury.

Śledczy zaznaczają, że zasadniczą kwestią w tej sprawie jest fałszowanie dokumentacji, którą podejrzany dostarczał do szeregu instytucji.

- Zarzuty obejmują też polecanie innym osobom przerobienia udzielonych mu przez klientów pełnomocnictw, poprzez modyfikację ich treści w taki sposób, aby wynikało z nich umocowanie do odbioru należności, a następnie przedkładanie tak przerobionych dokumentów w bankach, sądach, kancelariach komorniczych i towarzystwach ubezpieczeniowych, w celu przekazania środków finansowych o łącznej wartości przeszło pół miliona złotych na wskazane konto bankowe, zamiast na rachunki bankowe osób pokrzywdzonych

- dodała rzeczniczka z wrocławskiej prokuratury.

Ernest Z. w areszcie. Prawnikowi grożą poważne konsekwencje

Reakcja śledczych była natychmiastowa. Prawnik Ernest Z. został zatrzymany i usłyszał stosowne zarzuty ze strony prokuratora.

- Po zatrzymaniu Ernesta Z. ogłoszono mu postanowienie o przedstawieniu zarzutów i przesłuchano w charakterze podejrzanego

- poinformowała Anna Zimoląg.

Ze względu na wagę sprawy i potencjalne ryzyko mataczenia, prokurator zawnioskował o zastosowanie najbardziej rygorystycznego środka zapobiegawczego.

- Po wykonaniu czynności procesowych z udziałem podejrzanego, uznając, że tylko izolacyjny środek zapobiegawczy pozwoli na prawidłowe zabezpieczenie dalszego toku postępowania, prokurator skierował do Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Śródmieście we Wrocławiu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy

- podsumowuje rzeczniczka.

Ciężar stawianych prawnikowi zarzutów odzwierciedla kwalifikacja prawna przestępstw. Prokuratura precyzuje, że zarzuty obejmują nie tylko czyny oszustwa, ale również te związane z modyfikacją i używaniem podrobionych dokumentów. Z akt wynika też, że w jednej ze spraw śledczy dopatrzyli się także usiłowania popełnienia przestępstwa oszustwa.

Apel wrocławskiej prokuratury. Może być więcej poszkodowanych

Śledztwo w tej sprawie jest dalekie od zakończenia, a funkcjonariusze liczą się z tym, że ofiar nieuczciwego działania mecenasa może być więcej.

- Postępowanie pozostaje w toku. Dotychczas zarzutami objęto 10 przestępstw, na szkodę 21 pokrzywdzonych

- informuje Prokuratura Regionalna z Wrocławia.

Dlatego też prokuratura skierowała specjalny apel do wszystkich osób, które mogą być poszkodowane przez działania tego adwokata.

- W celu ustalenia ostatecznej liczby pokrzywdzonych, wszystkie osoby mogące być pokrzywdzonymi, które dotychczas nie składały zawiadomień o przestępstwie, proszone są o kontakt osobisty, telefoniczny lub korespondencyjny z Prokuraturą Regionalną we Wrocławiu lub Centralnym Biurem Śledczym Policji Zarząd we Wrocławiu Wydział do Zwalczania Przestępczości Ekonomicznej, w sprawie o sygnaturze akt 2011 – 2.Ds.8.2026

- brzmi komunikat prokuratury.