Groźny incydent w Oławie
Na terenie Oławy doszło do niezwykle groźnie wyglądającego incydentu drogowego. Nastoletni kierowca całkowicie zrujnował dach prowadzonego przez siebie samochodu, ponieważ na dobrze znanej trasie zgubiła go rutyna. Dokładne okoliczności tego zdarzenia przekazała lokalna komenda.
- Do zdarzenia doszło około godziny 17:15 w Oławie- przy wiadukcie w rejonie parku miejskiego -
Jak wskazała w swoim komunikacie aspirant sztabowa Wioletta Polerowicz, pełniąca funkcję oficera prasowego oławskiej policji, głównym powodem zderzenia było zlekceważenie znaku drogowego B-16. Wspomniana tablica zlokalizowana przy drodze wyraźnie zabrania wjazdu pojazdom wyższym niż 2,1 metra.
- Kierujący pojazdem marki Volkswagen Transporter nie zastosował się do oznakowania pionowego B-16 (ograniczenie wysokości do 2,1 m) i uszkodził oznaczenia wysokościowe znajdujące się przed wiaduktem
- przekazała mediom reprezentantka oławskich służb mundurowych.
19-latek zapomniał o gabarytach pojazdu
Za kierownicą zniszczonego Volkswagena Transportera znajdował się 19-letni mieszkaniec powiatu oławskiego. W trakcie policyjnej interwencji młody człowiek przyznał wprost, że winę za całą sytuację ponosi jego własne roztargnienie. Feralnego dnia postanowił poprowadzić znacznie wyższe auto i wjeżdżając pod betonowy wiadukt po prostu o tym zapomniał.
- Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że na co dzień pokonuje tę trasę samochodem osobowym. Tym razem poruszał się wyższym pojazdem i zapomniał o ograniczeniu wysokości, co doprowadziło do kolizji
Z relacji rzeczniczki lokalnej komendy jasno wynika, że we wnętrzu samochodu dostawczego nie przebywały żadne inne osoby. Sam kierujący również wyszedł z opresji bez szwanku i ostatecznie nie wymagał interwencji ratowników medycznych.
Konsekwencje dla kierowcy Volkswagena
Przybyli na miejsce mundurowi natychmiast wyciągnęli konsekwencje wobec sprawcy całego zamieszania. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości potwierdziło, że nastolatek nie znajdował się pod wpływem alkoholu.
- 19-latek był trzeźwy. Za spowodowanie zdarzenia drogowego został ukarany mandatem karnym w wysokości 150 zł oraz 2 punktami karnymi. Dodatkowo funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu
O szczegółach nałożonej kary opowiedziała aspirant sztabowa Wioletta Polerowicz. Mundurowi postanowili wykorzystać to zdarzenie do wystosowania oficjalnego apelu do innych zmotoryzowanych. Przestrzegają w nim przed niebezpieczną jazdą na pamięć, zwłaszcza na najczęściej uczęszczanych odcinkach.
- Chwila nieuwagi i rutyna za kierownicą mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. (...) Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i zwracanie uwagi na oznakowanie drogowe - szczególnie w rejonach wiaduktów i przejazdów o ograniczonej skrajni. Pamiętajmy - nawet dobrze znana trasa nie zwalnia z obowiązku dostosowania jazdy do pojazdu, którym aktualnie się poruszamy. Zmiana auta, zwłaszcza na wyższe, wymaga każdorazowego upewnienia się, czy przejazd jest możliwy i bezpieczny. Rutyna za kierownicą bywa zdradliwa. Jedźmy uważnie i odpowiedzialnie
- przekazała policjantka.