Pożegnanie Magdaleny Majtyki. Niezwykły gest przyjaciół
Magda Majtyka odeszła tragicznie na początku marca 2026 roku. Gdy pojawiła się informacja o jej zaginięciu, bliscy do końca wierzyli, że wszystko zakończy się szczęśliwie. Niestety finał poszukiwań okazał się dramatyczny. Samochód aktorki, a później jej ciało, odnaleziono w Biskupicach Oławskich. Okoliczności tragedii wciąż są wyjaśniane przez śledczych.
Artystka była znana zarówno z ról teatralnych, m.in. w Teatrze Capitol, jak i z występów w serialach, w tym w „Na Wspólnej”. Znajomi i współpracownicy wspominają ją jako osobę pełną energii, życzliwości i niezwykłej pogody ducha. Nic więc dziwnego, że na uroczystości pogrzebowej pojawiły się tłumy ludzi, którzy chcieli oddać jej ostatni hołd.
Wzruszające przemówienie Moniki Dawidziuk i anielskie piórka
Ceremonia miała charakter świecki. Kaplica była wypełniona po brzegi, a wiele osób stało także na zewnątrz. Wśród przemawiających znalazła się aktorka Monika Dawidziuk, jedna z przyjaciółek Majtyki. Jej słowa poruszyły wszystkich obecnych.
− Teraz dostała rolę anioła. Mam na to fizyczny dowód − powiedziała Dawidziuk i jak wyjaśniła, chodziło o białe piórko, które znalazła niedługo wcześniej. Aktorka opowiedziała zgromadzonym historię, która miała dla niej ogromne znaczenie.
− To piórko mi przypominało historię. Kiedyś usłyszałam, że jak anioły mówią do nas w życiu, to wtedy widzimy białe piórka. Ja wzięłam to piórko, które mi zleciało i się nazywało Madzia. Ona była petardą i jest teraz najbardziej petardowionym aniołem, który tam jest. To jest właśnie Madzia − opowiadała aktorka.
Symboliczny gest przyjaciół na pogrzebie Magdaleny Majtyki
Chwilę później poprosiła wszystkich obecnych o symboliczny gest. Każdy dostał białe piórko, które miał wysłać w stronę nieba. Kaplica na moment zamarła, a potem dziesiątki osób jednocześnie dmuchnęły w lekkie, białe pióra.
− Ona kur** w nas bardziej wszystkich wierzyła niż w siebie. I teraz jest aniołem. Wszyscy dmuchnijmy w te pióra białe anielskie dla niej − podsumowała.