Wygląda jak czarny mózg. Dziwne znalezisko w polskim lesie. Wiemy, co to jest!

2026-02-25 12:23

Polskie lasy nie przestają zaskakiwać! Pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego natrafili na coś, co na pierwszy rzut oka przypomina... czarny mózg. Zdjęcia tego niezwykłego zjawiska obiegły internet. Sprawdź, czym jest tajemnicze znalezisko.

Masło czarownic w polskich lasach. To znalezisko mrozi krew w żyłach

i

Autor: screen Karkonoski Park Narodowy / Pexels.com

Polskie lasy pełne są niespodzianek, a natura potrafi zadziwić w najmniej oczekiwanym momencie. Dowodem na to jest najnowsze odkrycie Karkonoskiego Parku Narodowego, który na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikował zdjęcia czegoś, co wygląda jak żywcem wyjęte z horroru. Na szczęście to tylko niezwykły grzyb!

"Wygląda, jak fragmenty czarnego mózgu"

Tajemnicze, czarne i galaretowate znalezisko na leżącym drewnie to kisielnica czarniawa (Exidia nigricans). Jak informują eksperci z Karkonoskiego Parku Narodowego, grzyb ten swoim wyglądem może budzić niepokój.

- Grzyb wyglądający jak fragmenty czarnego mózgu na leżącym drewnie. To grzyb z rodzaju Exidia, najpewniej kisielnica czarniawa Exidia nigricans. Piotr Biernat zwrócił słusznie uwagę, że to nie trzęsak (Tremella). Kisielnice dawniej nazywano kisielcami a nawet wypotkami, którą to nazwę przypisywano większej liczbie galaretowatych grzybów

- informuje Karkonoski Park Narodowy. 

Ten niezwykły gatunek można spotkać przez cały rok, zwłaszcza gdy pogoda jest wilgotna. Rośnie na martwym drewnie drzew liściastych, takich jak dąb, buk czy brzoza. Choć jest bardziej powszechny na nizinach, w polskich górach można go znaleźć nawet na wysokości 1000 m n.p.m. Jego występowanie potwierdzono nie tylko w Europie, ale także w Nowej Zelandii.

Masło czarownic i trolli

Co ciekawe, z kisielnicą czarniawą wiążą się mroczne legendy. W Anglii grzyb ten nosił ludową nazwę "masło czarownic". Skąd takie określenie?

Według dawnych wierzeń, grzyb ten był masłem, które nocą rozrzucały czarownice po kradzieży krowiego mleka. Ponieważ wiedźmy utożsamiano ze złem i brzydotą, ich produkt również musiał być czarny i odpychający.

Podobne wierzenia panowały w Szwecji, gdzie gatunek ten znany był jako "masło Trolla".

To nie koniec galaretowatych odkryć!

Okazuje się, że karkonoskie lasy obfitują w podobne cuda natury. Kilka dni po publikacji zdjęć "czarnego mózgu", Park Narodowy poinformował o kolejnym galaretowatym grzybie. Tym razem jest to prawdopodobnie kisielnica wierzbowa (Exidia recisa).

- Kolejny galaretowaty grzyb rosnący na martwych, cienkich gałązkach, tworzący bursztynowe, półprzezroczyste płatki przypominające żywicę. Należy do rodzaju Exidia, potocznie nazywanego kisielnicami. W takich warunkach najczęściej spotykana jest kisielnica wierzbowa (Exidia recisa)

- przekazali pracownicy KPN. 

Ten gatunek również ma fascynujące właściwości. Jego niewielkie, pofałdowane owocniki kurczą się i twardnieją podczas suszy, by po deszczu ponownie napęcznieć. Jak podkreślają leśnicy, kisielnice odgrywają kluczową rolę w ekosystemie.

- Owocniki są niewielkie, galaretowate i często przyjmują formę cienkich, pofałdowanych płatów. W czasie suszy kurczą się i twardnieją, a po deszczu ponownie pęcznieją i miękną. Kisielnice rozkładają martwe drewno i odgrywają ważną rolę w obiegu materii w ekosystemie leśnym

- dodaje KPN.