Tragiczna śmierć 19-letniej Walentyny. 38-latek z poważnymi zarzutami

19-letnia Walentyna zginęła na miejscu po tym, jak wypadła z czwartego piętra bloku we Wrocławiu. Choć na początku wydawało się, że to wypadek, sprawa ma drugie dno. W ręce policji wpadł 38-letni Norbert C. Prokuratura przedstawiła mu już szereg zarzutów, a mężczyzna trafił za kraty.

Radiowóz policji na drodze. Obok na wstawce czarno-białe zdjęcie zmarłej 19-latki. O śledztwie pisze Eska Wrocław.
Autor: /Facebook/ Pexels.com

Tragedia we Wrocławiu. Z okna wypadła 19-letnia Walentyna

Pod koniec lipca na jednym z osiedli we Wrocławiu doszło do tragedii. W nocy z 24 na 25 lipca 2026 roku z okna mieszkania usytuowanego na czwartym piętrze w bloku przy ul. Majakowskiego wypadła 19-letnia Walentyna. Mimo błyskawicznej reanimacji, młoda kobieta zmarła. Choć na początku wszystko wskazywało na nieszczęśliwy wypadek, śledczy szybko zorientowali się, że sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. Zatrzymany został 38-letni Norbert C., który tamtej nocy przebywał w mieszkaniu z 19-latką.

Norbert C. w areszcie. Trzy zarzuty dla 38-latka

Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Fabryczna bada kilka wątków tej tajemniczej sprawy. Norbert C. usłyszał aż trzy zarzuty, przy czym tylko jeden bezpośrednio dotyczy tragicznej nocy, kiedy zginęła 19-latka. Mężczyzna jest podejrzany o zgwałcenie innej kobiety, co miało mieć miejsce przed dramatem przy ul. Majakowskiego.

Jak przekazał Jakub Dłubacz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, Norbertowi C. ogłoszono także „zarzut pozbawienia wolności innej pokrzywdzonej kobiety, poprzez uniemożliwienie w nocy z 24 na 25 lipca 2026 roku opuszczenia mieszkania". Trzeci zarzut dotyczy napaści na ratownika medycznego. Według ustaleń śledczych, mężczyzna miał go „uderzać i kopać podczas prowadzenia akcji reanimacyjnej".

Za zgwałcenie innej kobiety Norbertowi C. grozi nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zadecydował o trzymiesięcznym aresztowaniu 38-latka. Jednocześnie śledczy starają się odtworzyć przebieg wydarzeń, które doprowadziły do śmierci młodej kobiety. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że „w toku śledztwa wyjaśniane będą także wszelkie okoliczności zgonu pokrzywdzonej, która zmarła w wyniku obrażeń odniesionych na skutek upadku z wysokości".

Bliscy zmarłej 19-latki szukają świadków. W sieci zamieszczono ważny apel

W sieci pojawił się emocjonalny apel bliskich 19-latki. Rodzina zmarłej Walentyny chce dowiedzieć się, co wydarzyło się przed jej śmiercią i prosi o zgłaszanie się na policję wszystkich świadków. Według ich relacji, w mieszkaniu 38-latka doszło do awantury, a Walentyna znalazła się w nim wbrew własnej woli.

- Czy ktoś słyszał krzyki? Czy ktoś widział Walentynę? Czy ktoś wie, co działo się za zamkniętymi drzwiami, zanim spadła z czwartego piętra?

- czytamy we wpisie bliskich nastolatki.

Rodzina zmarłej zwraca się z ogromną prośbą o przekazywanie materiałów z monitoringu, telefonów i kamer samochodowych, ponieważ mogą one okazać się bezcenne w toku dalszego śledztwa.

- Walentyna już nie może mówić. Nie może opowiedzieć, co przeżyła. Nie może sama upomnieć się o prawdę

- napisali bliscy. 

Jak dodali: „Nie pozwólmy, aby prawda została pogrzebana razem z Walentyną".