Spis treści
Sępolno to unikatowy punkt na mapie Wrocławia. Musisz to zobaczyć
Wrocław, stolica Dolnego Śląska, uchodzi za jedno z najatrakcyjniejszych miast w Polsce. Oferuje turystom bogactwo zabytków, z kultowymi krasnalami, imponującym rynkiem, muzeami oraz urokliwymi mostami na czele. Jednak podczas zwiedzania warto zajrzeć też w mniej oczywiste zakątki. Jednym z nich jest słynne skrzydlate osiedle zlokalizowane na Śródmieściu. Z poziomu ulicy to po prostu kolejna mieszkalna okolica, ale swój prawdziwy urok i kształt prezentuje dopiero, gdy spojrzymy na nie z góry.
Skrzydlate Sępolno to wrocławska perła
Mianem skrzydlatego osiedla określa się wrocławskie Sępolno, które w przeszłości było jedynie podmiejską wsią. Przez długi czas tereny te nie cieszyły się zainteresowaniem osadników ze względu na podmokły grunt i regularne podtopienia podczas powodzi. Po wprowadzeniu odpowiednich rozwiązań inżynieryjnych sytuacja uległa zmianie, a dziś to miejsce uchodzi za doskonałą przestrzeń do życia.
Sępolno słynie przede wszystkim z unikatowego układu architektonicznego, który najlepiej podziwiać z góry. Zostało bowiem zaprojektowane na planie przypominającym orła, kojarzącego się z wolnością i mocą. Symetryczne ulice imitują skrzydła, a zarys głowy ptaka koncentruje się na głównym placu, stanowiącym serce tego rejonu. Dzięki niezwykłej koncepcji niemieckich twórców z początków XX wieku, okolica ta stanowi dziś jedno z najbardziej spójnych i rozpoznawalnych założeń urbanistycznych Wrocławia. Zdjęcia tej wyjątkowej okolicy zamieszczamy poniżej.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Skrzydlate osiedle we Wrocławiu
Polecany artykuł:
Wrocławskie Sępolno to modernistyczny orzeł
Budowa modernistycznego osiedla Sępolno trwała od 1919 do 1936 roku i od początku celowała w potrzeby tutejszej klasy średniej. Ten nowatorski i rzadko spotykany w Europie projekt to zasługa niemieckich architektów: Hermanna Wahlicha, Alberta Kemptera oraz Paula Heima.
Głównym zamysłem twórców było stworzenie harmonijnej przestrzeni, w której mieszkańcy mogliby komfortowo funkcjonować. Dlatego też zabudowę mieszkalną wzbogacono o rozległe tereny zielone, co idealnie wpisuje się w popularną wówczas ideę miasta-ogrodu.
