- Funkcjonariusze z komendy w Środzie Śląskiej zostali wezwani do pijanego 35-latka, który używał broni czarnoprochowej.
- Agresor pociągnął za spust, celując do mundurowych z dystansu zaledwie 7 metrów, jednak policjanci błyskawicznie obezwładnili napastnika, unikając rozlewu krwi.
- Podejrzany usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, co może skutkować dożywociem, a decyzją sądu trafił do aresztu tymczasowego.
Dramat pod Środą Śląską. Pijany napastnik z bronią czarnoprochową
Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się w środę, 17 czerwca, na terenie powiatu średzkiego. To właśnie tam wysłano patrol z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej po zgłoszeniu o człowieku, który oddaje strzały z broni palnej. Mundurowi po dotarciu we wskazane miejsce natknęli się na wyjątkowo agresywnego 35-latka. Mieszkaniec regionu był nietrzeźwy, a w rękach trzymał broń czarnoprochową.
Interwencja bardzo szybko przybrała niebezpieczny charakter. W pewnym momencie 35-latek podniósł lufę i oddał strzał prosto w stronę interweniujących policjantów z odległości zaledwie siedmiu metrów. Szczęśliwie nikogo nie zranił.
Zarzut usiłowania zabójstwa dla 35-latka
Reakcja policjantów była natychmiastowa. Agresor został skutecznie i szybko obezwładniony, co pozwoliło zażegnać ogromne niebezpieczeństwo dla przebywających w okolicy osób. Przedstawiciele służb zaznaczają, że konfrontacje z uzbrojonymi oraz agresywnymi osobami wiążą się z gigantycznym ryzykiem, gdzie ułamki sekund decydują o życiu i zdrowiu wszystkich wokół.
Sprawca ataku trafił bezpośrednio do policyjnej celi, a następnie doprowadzono go do prokuratury. Usłyszał tam bardzo poważne zarzuty, obejmujące między innymi usiłowanie zabójstwa interweniujących funkcjonariuszy. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zdecydował o zastosowaniu wobec 35-latka tymczasowego aresztu. Obecnie trwa dokładne badanie wszystkich okoliczności tego zatrważającego zajścia. Śledczy sprawdzają między innymi, skąd mężczyzna miał broń, proch oraz amunicję, a także czy dysponował nimi zgodnie z prawem. Za ten czyn grozi mu najwyższy możliwy wymiar kary, z dożywotnim pozbawieniem wolności włącznie.